To technologiczny majstersztyk, który zrewolucjonizuje dbanie o mielecką zieleń i sprawi, że spacery po parkach będą jeszcze bezpieczniejsze.
Jak działa ten „lekarz drzew”?
Zamiast tradycyjnych, często niszczących drzewo metod, ArborSonic 3D działa... na słuch. Na pniu drzewa specjaliści montują specjalne czujniki. Urządzenie wysyła między nimi fale dźwiękowe i mierzy czas, w jakim pokonują one drogę przez drewno. Jeśli w środku pnia znajduje się ubytek, zgnilizna lub pusta przestrzeń, dźwięk biegnie wolniej lub inną drogą. Komputer zbiera te dane i generuje szczegółowy, trójwymiarowy model (3D) wnętrza pnia.
Dzięki temu urzędnicy dostają czarno na białym naukową ekspertyzę i dokładnie wiedzą, w jakim stanie jest drzewo.
Badanie nie rani drzewa, nie zdziera kory i nie naraża go na infekcje czy grzyby. Przebadanie jednego poziomu drzewa zajmuje zaledwie od 5 do 10 minut! Tomograf bezbłędnie wykrywa ukryte pod korą wypróchnienia i puste miejsca, których nie widać gołym okiem. Trójwymiarowy obraz pozwala precyzyjnie ocenić, czy drzewo przetrwa najbliższą wichurę.
Bezpieczeństwo mieszkańców i ochrona przyrody w jednym
Dzięki temu zakupowi urzędnicy z Wydziału Ochrony Środowiska, którzy przeszli już profesjonalne szkolenie z obsługi sprzętu, będą mogli podejmować szybkie i przede wszystkim trafne decyzje. Koniec z wycinaniem drzew „na oko” ze strachu, że runą, ale też koniec z ignorowaniem tych, które tylko z pozoru wyglądają na zdrowe.
To narzędzie pozwoli w sposób precyzyjny i nieinwazyjny oceniać stan drzew, zwiększając bezpieczeństwo mieszkańców oraz chroniąc cenne zasoby przyrodnicze. Inwestycja ta pokazuje, że nowoczesne technologie mogą skutecznie wspierać działania samorządu – podkreśla Mikołaj Skrzypiec, Radny Rady Powiatu Mieleckiego.
Podczas pierwszych testów i szkolenia obecny był również Przewodniczący Komisji Rozwoju Gospodarczego, Rolnictwa i Ochrony Środowiska, Wojciech Naprawa. Nowy sprzęt już niebawem ruszy w teren, by dbać o zielone płuca naszego powiatu!
Komentarze (0)