Temat wywołał duże emocje. Mieszkańcy Rzochowa organizowali protesty i zbierali podpisy pod apelem do władz miasta. Obawiają się przede wszystkim zwiększonego ruchu, hałasu oraz zmian w najbliższym otoczeniu swoich domów.
Temat wywołał w Rzochowie duże emocje już wiosną. Mieszkańcy utworzyli Ruch Obrony Rzochowa i rozpoczęli działania przeciwko zmianom proponowanym w projekcie Planu Ogólnego Miasta Mielca. Ich głównym argumentem jest ochrona terenów leśnych i zielonych znajdujących się w sąsiedztwie istniejącej zabudowy mieszkaniowej. Obawiają się, że zmiana przeznaczenia tego obszaru otworzy drogę do powstania w sąsiedztwie ich domów terenów przemysłowych lub gospodarczych.
Sprzeciw mieszkańców szybko nabrał szerokiego charakteru. W maju pod apelem skierowanym do władz miasta zebrano blisko tysiąc podpisów. Mieszkańcy podkreślali, że część osób budowała swoje domy w tej okolicy, ponieważ tereny te miały charakter mieszkaniowy, rekreacyjny i leśny. Wcześniej dla prywatnych nieruchomości w tym rejonie wydawano także decyzje o warunkach zabudowy pod domy jednorodzinne.
W piątek 14 sierpnia na profilu poświęconym Rzochowowi opublikowano informację o kolejnych terminach. Mieszkańcy wskazują, że 18 sierpnia o godz. 13 odbędzie się posiedzenie komisji poświęcone ich sprawie. To właśnie wtedy ma być analizowana aktualna propozycja dotycząca zagospodarowania spornego terenu.
Jeszcze ważniejszy termin wyznaczono na 21 sierpnia. Wtedy sprawą ma zająć się Rada Miejska w Mielcu. To głosowanie może zdecydować o dalszym kierunku planowania przestrzennego tego fragmentu Rzochowa.
Mieszkańcy zwracają uwagę, że nie chodzi wyłącznie o jednorazową decyzję dotyczącą konkretnego terenu. W ich ocenie przyjęte rozwiązania mogą wpłynąć na charakter całej okolicy i sposób jej funkcjonowania w przyszłości.
Po drugiej stronie znajduje się argument dotyczący rozwoju gospodarczego miasta. Władze Mielca wskazywały wcześniej, że Rzochów dysponuje jednym z niewielu tak dużych terenów należących do samorządu, które mogą zostać wykorzystane inwestycyjnie, a ich zagospodarowanie może w przyszłości przynieść miastu wpływy podatkowe.
Przed radnymi stoi więc trudne zadanie pogodzenia dwóch różnych oczekiwań: ochrony istniejącej zabudowy mieszkaniowej i terenów zielonych z jednej strony oraz potrzeby pozyskiwania nowych terenów pod inwestycje i rozwój gospodarczy Mielca z drugiej.
Jak podkreślają mieszkańcy, będzie to decyzja mająca znaczenie dla przyszłości tego obszaru na wiele lat. Jednocześnie miasto wskazuje na potrzebę zabezpieczenia terenów, które mogłyby zostać wykorzystane pod przyszłe inwestycje i rozwój gospodarczy Mielca.
Komentarze (0)