Rząd zdecydował się na wprowadzenie mechanizmu cen maksymalnych, które mają ulżyć portfelom Polaków.
Ile zapłacimy na stacjach od poniedziałku?
Zgodnie z zapowiedziami szefa resortu energii, od poniedziałku na stacjach paliw zaczną obowiązywać następujące odgórne limity cenowe:
- Pb95: 6,41 zł/l (spadek o 89 gr na litrze)
- Pb98: 7,20 zł/l (spadek o 1,00 zł na litrze)
- ON (Olej napędowy): 7,37 zł/l (spadek o 1,03 zł na litrze)
Krajowa Administracja Skarbowa dopilnuje limitów
Co kluczowe dla kierowców, ceny te nie będą jedynie jednorazową deklaracją. Maksymalna stawka na stacjach ma być wyliczana każdego dnia roboczego na podstawie aktualnych cen hurtowych i oficjalnie ogłaszana przez Ministra Energii.
Stacje benzynowe w całym kraju zostaną zobowiązane do bezwzględnego przestrzegania wyznaczonych pułapów. Nad prawidłowym wdrażaniem przepisów i przestrzeganiem cen maksymalnych czuwać będą kontrolerzy Krajowej Administracji Skarbowej (KAS).
– Robimy wszystko wielkim wysiłkiem Ministerstwa Finansów, Ministerstwa Energii i całego rządu, aby kierowcom na stacjach, w tym najbardziej newralgicznym momencie, ulżyć – podkreśla Minister Energii Miłosz Motyka.
Paliwa nie zabraknie. Polskie ceny wśród najniższych w Europie
Przedstawiciele rządu uspokajają również w kwestii ciągłości dostaw. Wszystkie zakontraktowane dostawy surowca są realizowane bez jakichkolwiek zakłóceń, a magazyny są pełne.
To odpowiedź rządu na blokowanie rozwiązań dotyczących nadmiarowych zysków koncernów paliwowych. Nowe regulacje mają zapewnić, że wypracowane oszczędności trafią bezpośrednio do kieszeni polskich kierowców.
Komentarze (0)