Pomysł na stworzenie grupy pojawił się podczas jednego ze wspólnych biegów. Mariusz Skawiński, Sławek Kopek i Tomasz Gądek znali się już od lat i od dłuższego czasu razem biegali, często w towarzystwie swoich psów. W pewnym momencie pojawiła się myśl, aby do wspólnego biegania zaprosić także innych mieszkańców Mielca.
Grupa oficjalnie powstała w lipcu. Jak się okazało, zainteresowanie pojawiło się właściwie od razu.
Jak zaczęliśmy grupę, to od razu były tłumy. Od samego początku ludzie chcieli z nami biegać.
- mówi Tomasz Gądek, jeden z założycieli a prywatnie trener personalny i biegowy.
Początkowo sami organizatorzy nie wiedzieli, jak duże będzie zainteresowanie. Liczyli przede wszystkim na stworzenie miejsca, które pomoże ludziom znaleźć motywację do regularnej aktywności.
Nie wiedzieliśmy, czego się spodziewać. Wierzyliśmy, że ludziom czegoś brakuje i że samemu ciężko się zmotywować, ale chyba nie sądziliśmy, że tak to „siądzie”.
- przyznaje Gądek.
Biegają również ci, którzy wcześniej nie biegali
Jednym z największych powodów do zadowolenia dla organizatorów jest to, że grupa przyciąga nie tylko doświadczonych biegaczy. Na wspólne treningi przychodzą również osoby, które dopiero zaczynają swoją przygodę z bieganiem.
Chyba klimat, cała otoczka, którą tworzymy, ciekawe wydarzenia dla każdego, nasze wsparcie. Profesjonalne, ale jednak luźne podejście.
I właśnie na tym opiera się działalność grupy. Nie trzeba być szybkim biegaczem ani mieć doświadczenia, żeby dołączyć. Liczą się przede wszystkim chęci, dobra atmosfera i wzajemna motywacja.
Lokalni partnerzy i kolejne pomysły
Rozwijająca się grupa coraz częściej współpracuje również z lokalnymi firmami i instytucjami. Przy kolejnych wydarzeniach pojawiają się nowi partnerzy. Wśród nich są m.in. Lasy Państwowe, restauracja Bombolone, która przygotowała poczęstunek dla uczestników, oraz Manuka, oferująca kawę dla biegaczy.
Teraz do grona partnerów dołączają MOSiR Mielec oraz restauracja NATA BISTRO. Wspólnie ruszają także z inicjatywą KIDS RUN, czyli biegami skierowanymi do najmłodszych.
Organizatorzy nie ukrywają, że mają już kolejne pomysły. Wszystko wskazuje na to, że grupa, która zaczęła się od trzech znajomych biegających razem z psami, będzie w najbliższych miesiącach przyciągać kolejnych mieszkańców.
Dziś trudno już mówić o zwykłej grupie biegowej. To coraz większa społeczność, która pokazuje, że wspólna aktywność może być świetnym sposobem nie tylko na sport, ale również na poznawanie nowych ludzi i spędzanie czasu w dobrej atmosferze.
Komentarze (0)