Tymoteusz Gmur o debiucie, golu oraz powodach transferu do Mielca jak i celach na ten sezon
Na początku konferencji Gmur podsumował spotkanie i odniósł się do swojego premierowego trafienia.
– Myślę, że na pewno pozytywna była pierwsza połowa. Bardzo dobrze weszliśmy w mecz. Wiadomo, ta bramka bardzo mnie cieszy, ale wynik końcowy jest jaki jest. W drugiej połowie oddaliśmy przeciwnikowi więcej miejsca, przejął on kontrolę nad meczem i dlatego skończyło się tak, jak się skończyło. Bardzo żałujemy, bo mogliśmy ten mecz wygrać.
Piłkarz przyznał również, że duże wrażenie zrobiła na nim atmosfera przy Solskiego.
– Nigdy wcześniej nie miałem przyjemności grać przy takiej publiczności. Nie udało mi się zadebiutować w Lechu, dlatego to było dla mnie nowe doświadczenie. Kibice naprawdę robią wrażenie. Doping był przez cały mecz, zarówno gdy nam szło, jak i wtedy, kiedy było trudniej. Jestem pozytywnie zaskoczony. Chcemy im teraz oddać ten dzisiejszy mecz i pokazać w derbach, że potrafimy grać w piłkę i wygrywać.
Jednym z tematów była również współpraca z bardziej doświadczonymi kolegami z zespołu.
– Myślę, że bardzo dużo od nich czerpię. Dzisiaj grałem na stronie z Krystianem Getingerem. To bardzo doświadczony zawodnik, który cały czas mi pomaga i podpowiada podczas meczu. Tak samo pozostali zawodnicy bardzo dobrze mnie przyjęli i cieszę się z tego.
Zapytany o emocje po zdobyciu pierwszej bramki dla Stali odpowiedział krótko.
– Wiadomo, bramka cieszy, ale to była dopiero trzecia minuta. Trzeba było grać do końca, walczyć i chcieć strzelać kolejne gole.
Gmur zdradził także, dlaczego zdecydował się na przenosiny do Mielca.
– Takie decyzje ustala się z menedżerami i klubem. Rozmawiałem też z Bartkiem Mrozkiem. Powiedział mi, że tutaj jest bardzo dobre przygotowanie, świetna otoczka wokół klubu, kibice, trenerzy i zawodnicy. To popchnęło mnie do decyzji, żeby wybrać właśnie Stal.
Na koniec młody zawodnik opowiedział o swoich celach na bieżący sezon.
– Chciałbym pokazać się z jak najlepszej strony indywidualnie, ale przede wszystkim pomóc drużynie awansować do Ekstraklasy, tam gdzie jest jej miejsce.
Komentarze (0)