Jeszcze niedawno cena diesla na poziomie 9 zł za litr wydawała się czymś odległym. Dziś w Polsce na części stacji ta granica została już przekroczona. Średnia cena oleju napędowego w kraju 16 września wynosiła 8,89 zł za litr, natomiast benzyny Pb95 -7,99 zł.
Na Podkarpaciu sytuacja również jest odczuwalna. W najnowszych zestawieniach region należał do województw, w których benzyna Pb95 była jedną z droższych w kraju.
W Niemczech już ponad 10 zł za litr
Skala problemu jest jeszcze bardziej widoczna, gdy spojrzymy na naszych zachodnich sąsiadów. Według danych z 16 września litr benzyny Pb95 w Niemczech kosztował średnio około 10,05 zł po przeliczeniu, a oleju napędowego 10,45 zł. Dla porównania w Polsce było to odpowiednio 7,99 i 8,89 zł.
To właśnie sytuacja na europejskim rynku może mieć znaczenie również dla polskich kierowców.
Nie chodzi oczywiście o to, że stacje w Polsce automatycznie podniosą ceny do poziomu niemieckiego. Rynek paliw jest jednak ze sobą mocno powiązany. Ceny gotowych paliw w hurcie, koszty sprowadzania surowca, kurs walut oraz sytuacja z dostawami wpływają na ceny, po których paliwo trafia później na stacje.
Dlatego część podwyżek obserwowanych obecnie na zachodzie Europy może z opóźnieniem znaleźć odzwierciedlenie również w Polsce.
10 zł za litr to już nie tylko odległy scenariusz
Czy kierowcy mogą zobaczyć na pylonach w Mielcu dwucyfrowe ceny?
Takiego scenariusza nie można obecnie wykluczyć, choć nie oznacza to, że 10 zł za litr jest przesądzone. Minister energii Miłosz Motyka mówił wcześniej, że ceny w najbliższym czasie nie powinny przekroczyć tej granicy, jednocześnie wskazując na niepewność związaną z sytuacją na Bliskim Wschodzie.
Tymczasem na pojedynczych stacjach w Polsce ceny już zbliżają się do 10 zł. W Warszawie za litr diesla na jednej ze stacji trzeba było zapłacić 9,19 zł, a benzyna Pb95 kosztowała 8,19 zł.
Co to oznacza dla mieszkańców Mielca?
Dla kierowców z Mielca każdy wzrost ceny o kilkadziesiąt groszy oznacza zauważalnie wyższy rachunek przy tankowaniu. Przy baku o pojemności 50 litrów każde dodatkowe 50 groszy na litrze oznacza 25 zł więcej za jedno tankowanie.
Droższe paliwo to jednak nie tylko problem kierowców. Jeżeli wysokie ceny utrzymają się dłużej, mogą zwiększać koszty transportu, dostaw i funkcjonowania firm. W efekcie mogą być odczuwalne również w cenach części towarów i usług.
Na razie kierowcy z Mielca powinni przede wszystkim obserwować sytuację na rynku hurtowym. Jeżeli wysokie ceny paliw w Europie utrzymają się, ich skutki mogą być jeszcze widoczne na polskich stacjach w kolejnych dniach i tygodniach.
Komentarze (0)