Pytanie było proste: czy mieszkańcy Mielca wiedzą, co zrobić w przypadku alarmu, gdzie można się schować i jak reagować na komunikaty służb?
Odpowiedzi pokazały, że temat budzi sporo emocji.
„Przez ilość alertów ludzie mają coraz bardziej na to wywalone”
Wśród komentarzy pojawiły się głosy krytykujące dużą liczbę komunikatów i alarmów. Jeden z mieszkańców, pan Maciej, zwrócił uwagę na ryzyko zobojętnienia na kolejne ostrzeżenia.
„Przez ilość alertów RCB oraz sygnałów alarmowych (...) ludzie mają przez te alarmy coraz bardziej na to wywalone i jak naprawdę coś się stanie, to nikt nie będzie reagował”.
- napisał.
Podobne zdanie przedstawił pan Konrad, który uważa, że syreny powinny być wykorzystywane przede wszystkim w sytuacjach rzeczywistego zagrożenia.
„Syreny powinny ostrzegać, jeżeli wrogi obiekt wkroczy w przestrzeń powietrzną naszego kraju, a nie siejecie ferment niepotrzebnie”
- skomentował.
„Byłem w pracy. Zero reakcji”
Problem z właściwą reakcją na alarmy mieszkańcy zauważają również w swoich miejscach pracy.
Pan Wiesław napisał:
„Byłem w pracy, zero reakcji pracowników oraz kadry. A i tak nie ma gdzie uciec”.
To właśnie kwestia schronienia powtarzała się w komentarzach bardzo często.
Gdzie właściwie można się schować?
Mieszkańcy zwracają uwagę, że w przypadku poważnego zagrożenia wiele osób nie wie, gdzie w najbliższej okolicy znajduje się miejsce, w którym można byłoby bezpiecznie się ukryć.
W komentarzach pojawiały się opinie, że schronów jest zbyt mało, a część obiektów nie jest odpowiednio przygotowana. Są to jednak przede wszystkim głosy i obawy samych mieszkańców, którzy pytają, jak wyglądałaby sytuacja w przypadku realnego zagrożenia.
Dużo osób przyznało również, że wyłączyło lub zablokowało powiadomienia Alertu RCB, ponieważ liczba otrzymywanych wiadomości zaczęła być dla nich uciążliwa.
I właśnie tutaj pojawia się istotne pytanie: czy nadmiar komunikatów może sprawić, że część osób przestanie zwracać na nie uwagę?
Mieszkańcy chcą przede wszystkim wiedzieć, co robić
Dyskusja pod naszym postem pokazuje, że oprócz samych emocji mieszkańcy potrzebują przede wszystkim konkretnych informacji. Co oznacza konkretny sygnał syreny? Jak długo powinien trwać? Co zrobić po otrzymaniu Alertu RCB? Czy trzeba zostać w domu, zejść do piwnicy, czy udać się w inne wskazane miejsce? Gdzie w Mielcu znajdują się obiekty, które mogą zapewnić schronienie?
To pytania, które pojawiają się wśród mieszkańców coraz częściej.
Komentarze (0)