reklama

Młody zawodnik Stali Mielec opowiada o debiucie w pierwszej drużynie, pierwszym profesjonalnym kontrakcie i codzienności w zespole [WYWIAD]

Opublikowano:
Autor:

Młody zawodnik Stali Mielec opowiada o debiucie w pierwszej drużynie, pierwszym profesjonalnym kontrakcie i codzienności w zespole [WYWIAD] - Zdjęcie główne
Autor: FKS Stal Mielec | Opis: „To spełnienie jednego z moich marzeń”

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportZaczynał piłkarską przygodę w Mielcu, przeszedł przez akademię Wisły Kraków, a teraz wrócił do Mielca i gra dla Stali. Jakub Małek opowiada o emocjach towarzyszących podpisaniu kontraktu ze Stalą, swoim debiucie w meczu z Polonią Bytom oraz o tym, jak wygląda przystosowanie się do wymagającego rytmu treningów seniorskiej drużyny.
reklama

Zacznijmy od podpisania kontraktu ze Stalą - to Twój rodzinny klub, wychowałeś się w Mielcu. Co czułeś w momencie podpisu?

- Czułem przede wszystkim duże szczęście i spełnienie jednego z moich marzeń. To był dla mnie wyjątkowy moment, ponieważ mogłem podpisać swój pierwszy profesjonalny kontrakt z klubem, w którym tak naprawdę zaczęła się moja przygoda z piłką. Jestem bardzo wdzięczny klubowi za zaufanie i szansę, którą dostałem. Na pewno daje mi to dużo motywacji, żeby dalej ciężko pracować

Zadebiutowałeś w pierwszej drużynie jeszcze w poprzednim sezonie, w meczu z Polonią Bytom. Jak wspominasz ten dzień?

- Na pewno ten dzień wspominam bardzo dobrze. Debiut w pierwszym zespole to dla mnie duża rzecz, szczególnie że miał on miejsce na własnym stadionie, przed naszymi kibicami. Na trybunach też była moja rodzina i znajomi, więc tym bardziej było to dla mnie wyjątkowe. Zamiast stresu czułem bardziej podekscytowanie. To był dla mnie ważny moment i na pewno będę go długo wspominał

reklama

Od jakiegoś czasu trenujesz już z pierwszym zespołem na stałe. Jak oceniasz poziom i intensywność tych treningów w porównaniu do drużyn młodzieżowych Wisły Kraków, z których przyszedłeś?

- Na pewno poziom i intensywność treningów w pierwszym zespole są wyższe. W Wiśle Kraków również trenowałem na bardzo dobrym poziomie i dużo tam się nauczyłem, ale przejście do seniorskiej piłki to jednak spory przeskok. Gra jest szybsza, jest więcej kontaktu fizycznego i przede wszystkim jest mniej czasu na podjęcie decyzji

Co konkretnie musiałeś w sobie zmienić albo dopracować, żeby nadążyć za tempem treningów seniorskich?

- Nie ma chyba jednej konkretnej rzeczy, którą musiałem zmienić. Było wiele elementów, do których musiałem się po prostu przyzwyczaić, jak na przykład tempo gry, szybsze podejmowanie decyzji czy intensywność treningów. Na pewno cały czas muszę ciężko trenować i pracować nad sobą, aby poprawiać się jako zawodnik

reklama

Kto z doświadczonych zawodników w szatni najbardziej Ci pomaga i podpowiada, jak się odnaleźć w nowej sytuacji?

- Staram się korzystać z doświadczenia całej szatni, czy to podczas treningów, czy poza boiskiem. Nie chcę też wymieniać jednej osoby, bo każdy ze starszych zawodników potrafi coś podpowiedzieć. Ja przede  wszystkim staram się słuchać i wyciągać z tego jak najwięcej dla siebie

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo