Pogrzeb zgromadził nie tylko najbliższą rodzinę, przyjaciół i współpracowników z Polskich Zakładów Lotniczych, ale również delegacje licznych organizacji, w których z oddaniem działał przez lata. Obecni byli przedstawiciele proobronnego Związku Strzeleckiego „Strzelec”, Stowarzyszenia „Orzeł Biały Strzelec”, strzelcy z Jednostki Strzeleckiej 2093 im. gen. broni Władysław Sikorskiego, wolontariusze Caritas, a także reprezentanci władz samorządowych. Uroczystościom towarzyszyła podniosła oprawa oraz honorowa eskorta.
Życie przepełnione służbą i bezinteresowną pomocą
Odejście Łukasza Przybyło w wieku zaledwie 45 lat to ogromna, niepowetowana strata dla całego powiatu mieleckiego. Był człowiekiem-instytucją – tytanem pracy społecznej, który swoją niezwykłą energią, uśmiechem i życzliwością potrafił zarazić każdego.
Po godzinach pracy całkowicie poświęcał się działalności na rzecz innych. Był inicjatorem odrodzenia ruchu strzeleckiego na Ziemi Mieleckiej, łącząc młodzież wokół wartości patriotycznych. Działał w Powiatowej Radzie Działalności Pożytku Publicznego, współorganizował Bieg Tropem Wilczym, Bieg Niepodległości, Rajd Niezłomnego oraz licznie wspierał inicjatywy charytatywne.
Gdy wybuchła pandemia COVID-19, organizował zbiórki i sprzęt dla mieleckiego szpitala. Gdy wybuchła wojna na Ukrainie, nie wahał się ani chwili – udostępniał prywatne samochody, finansował paliwo, koordynował zbiórki i transportował ponad 5 ton darów bezpośrednio dla żołnierzy na froncie oraz pomagał uchodźcom w punktach recepcyjnych.
Legat, który pozostanie na zawsze
Podczas dzisiejszej mszy świętej i na cmentarzu wielokrotnie podkreślano niezwykłą wrażliwość zmarłego na ludzkie nieszczęście. Mielec żegna człowieka, dla którego nie było rzeczy niemożliwych – pojawiał się zawsze tam, gdzie potrzebna była pomoc, wsparcie czy prosta ludzka życzliwość.
Łukasz Przybyło w swoim życiu kierował się jedną, wyjątkową maksymą, która dziś brzmi ze szczególną mocą:
„To, co robisz dla siebie, umiera z tobą. To, co robisz dla innych, jest nieśmiertelne”.
Jego czyny, tysiące zrealizowanych projektów, wychowani w duchu patriotycznym młodzi ludzie oraz owoce jego bezinteresownej pomocy są najlepszym dowodem na to, że pamięć o nim w Mielcu nie zgaśnie.
Rodzinie i Najbliższym składamy najszczersze wyrazy współczucia.
Komentarze (0)