reklama

FKS Stal Mielec z pierwszym domowym zwycięstwem! Polonia Bytom pokonana 5:2

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

FKS Stal Mielec z pierwszym domowym zwycięstwem! Polonia Bytom pokonana 5:2 - Zdjęcie główne
Autor: Julia Bogdan

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportStal Mielec odniosła pierwsze domowe zwycięstwo w sezonie 2026/27! Biało-niebiescy pokonali Polonię Bytom 5:2, a po wyrównanej pierwszej połowie w drugiej części spotkania worek z bramkami rozwiązał się na dobre. Dublet ustrzelił Kamil Cybulski, a swoje trafienia dołożyli Tymoteusz Gmur, Krystian Getinger i Michael Wyparło.
reklama

Wyjściowy skład bez Piotra Wlazło

Klub półtorej godziny przed pierwszym gwizdkiem opublikował skład na to spotkanie. Ku zdziwieniu wszystkich zabrakło w nim Piotra Wlazły, a na ławce rezerwowych nie znalazło się również nazwisko innego ważnego gracza mieleckiego zespołu – Macieja Domańskiego.

Szybko z wyjaśnieniem przyszedł rzecznik prasowy Mateusz Prokopiak, który poinformował, że powodem absencji obu zawodników są kontuzje, których nabawili się w minionym tygodniu. Z tego samego powodu w kadrze na spotkanie zabrakło również Kamila Odolaka oraz Huberta Matynii.

Pierwsza połowa: kontuzja w składzie, lecz wynik do przerwy korzystny

Mecz rozpoczął się od szybkiego gola Stali Mielec. Już w 2. minucie Maciej Gostomski wznowił grę wyrzutem do Krystiana Getingera, który przemierzył z futbolówką praktycznie całe boisko i dośrodkował w pole karne. Tam Tymoteusz Gmur przełożył sobie piłkę na lewą nogę i uderzył na dalszy słupek, po chwili ciesząc się już z gola. Niezwykle ospałą postawę w defensywie zaprezentowali w tej sytuacji piłkarze Polonii, praktycznie odpuszczając krycie i doskok do podopiecznych trenera Damiana Skiby.

reklama

Po golu mielczan odpowiedzieć próbowali goście, spychając gospodarzy do defensywy i oddając kilka uderzeń z dystansu. Niezwykle groźny od początku spotkania był Tymoteusz Gmur. W 21. minucie po raz kolejny dał się we znaki obrońcom rywali, szukając swojej drugiej bramki po kontrataku. Ponownie zszedł na lewą nogę, lecz tym razem piłka przeleciała obok słupka.

Chwilę później odpowiedziała Polonia, skutecznie wykorzystując aut wykonywany w pobliżu pola karnego. Piłkę w szesnastkę wrzucił Grzegorz Szymusik, a tam zupełnie niekryty Konrad Andrzejczak wpakował ją do siatki. Zupełnie bierni w tej sytuacji pozostali obrońcy Stali Mielec.

Prędko odpowiedzieć próbowała Stal. Na uderzenie z dystansu w 24. minucie, po „klepce” z Fryderykiem Gerbowskim, zdecydował się Marcin Cebula. Piłka przeleciała jednak obok lewego słupka bramki strzeżonej przez Wojciecha Banasika.

reklama

Tak jak po stronie Stali Mielec aktywny był Gmur, tak po stronie Polonii wyróżniał się Kamil Andrzejczak. W 38. minucie to właśnie on poszukał szczęścia z dystansu z lewej strony pola karnego, lecz na linii bramkowej skutecznie interweniował Maciej Gostomski. Ta sytuacja kończyła fragment meczu zdominowany przez Polonię, która spokojnie rozgrywała piłkę i szukała błędu po stronie Stali.

Po okresie dominacji gości do głosu ponownie doszła Stal. W 42. minucie uderzenia z dystansu spróbował Bartłomiej Kukułowicz, a następnie piłkę musnął Paweł Kruszelnicki. Spowodowało to zmianę toru jej lotu, na którym znalazł się jeszcze obrońca Polonii. Dotknął on futbolówki ręką, co po analizie VAR doprowadziło do podyktowania rzutu karnego.

Do jedenastki, wobec nieobecności Piotra Wlazły, podszedł Krystian Getinger i w drugiej minucie doliczonego czasu gry zamienił ją na gola. Tym samym, na kilka chwil przed przerwą, Stal Mielec ponownie wyszła na prowadzenie w tym spotkaniu. Z takim też wynikiem oba zespoły udały się do szatni.

reklama

Druga połowa: worek z bramkami się rozwiązał!

Od razu po rozpoczęciu drugiej części gry świetne uderzenie z pola karnego oddał Kamil Cybulski, skutecznie interweniował jednak bramkarz. Piłkę z linii środkowej w pole karne zagrał Israel Puerto, a do „Cybula” zgrał ją Paweł Kruszelnicki.

W 49. minucie ponownie w polu karnym główną rolę odegrał Kamil Cybulski – tym razem mógłby jednak dostać za nią Oscara. Ale od początku. Wszystko rozpoczęło się od spokojnie przygotowanej przez stoperów akcji. Następnie swoim prostopadłym podaniem do Cybulskiego napędził ją Tymoteusz Gmur. Już w polu karnym młody, 20-letni skrzydłowy, wypożyczony z Widzewa, zabawił się z obrońcą gości i uderzył po dalszym słupku, podwyższając prowadzenie Stali na 3:1. Tym samym gospodarze udokumentowali swój bardzo dobry początek drugiej części gry.

reklama

Po trzeciej bramce mielczan swój napór na nowo rozpoczęła Polonia Bytom. Kilkukrotnie na linii skutecznie interweniował jednak Maciej Gostomski, utrzymując prowadzenie swojego zespołu.

O ile w pierwszej części gry niezwykle aktywny na swojej stronie był Tymoteusz Gmur, o tyle w drugiej części spotkania kimś takim okazał się Kamil Cybulski. W 64. minucie pojedynek o piłkę w środku boiska wygrał Bartosz Kwiecień i podał ją do Pawła Kruszelnickiego. Ten, mając obrońcę na plecach, obrócił się i zagrał na lewą stronę do wspomnianego Cybulskiego. Skrzydłowy bez trudu zmylił obrońcę, zszedł na prawą nogę i uderzył po długim słupku, strzelając swoją drugą bramkę w tym spotkaniu i ponownie podwyższając prowadzenie Stali – tym razem na 4:1.

W 79. minucie ponownie aut na wysokości pola karnego wykonywali piłkarze Polonii. Po raz kolejny wrzucał z niego Grzegorz Szymusik. Tym razem jednak w polu karnym najsprytniejszy okazał się wprowadzony z ławki Daniel Rumin, który strzałem na 4:2 przywrócił nadzieję swojemu zespołowi.

Po stronie Stali Mielec również zmiennik doszedł kilka minut później do dobrej sytuacji, lecz jemu nie udało się zdobyć gola. Mowa o Simonie Oure, po którego uderzeniu skutecznie interweniował Wojciech Banasik. Nawet jeśli strzelić gola nie udało się zmiennikowi Oure, to udało się to innemu piłkarzowi Stali Mielec, który pojawił się na boisku z ławki rezerwowych. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry gospodarze mieli rzut rożny, który egzekwował Krystian Getinger. W polu karnym najsprytniejszy okazał się Michael Wyparło i podwyższył wynik na 5:2!

Dla tego zawodnika był to „ponowny debiut” w biało-niebieskich barwach. Po raz ostatni zagrał dla Stali w 2022 roku w meczu Pucharu Polski z Piastem Gliwice. Teraz, po powrocie do Mielca, w swoim pierwszym meczu strzelił również pierwszą bramkę. Ten wynik nie uległ już zmianie i ostatecznie, po niezwykle emocjonującym spotkaniu, Stal Mielec zwyciężyła z Polonią Bytom 5:2. Było to jednocześnie pierwsze zwycięstwo biało-niebieskich na własnym stadionie w sezonie 2026/27.

Kolejny mecz mielczan czeka w Łodzi, gdzie zmierzą się z ŁKS-em. Spotkanie odbędzie się w niedzielę, 23 sierpnia, o godzinie 19:00.

FKS Stal Mielec – Polonia Bytom 5:2 (2:1)

FKS Stal Mielec (trener Damian Skiba): Maciej Gostomski, Bartłomiej Kukułowicz, Israel Puerto, Bartosz Kwiecień (88. Kacper Sommerfeld), Krystian Getinger, Tymoteusz Gmur (90+2. Jakub Małek), Kamil Kościelny, Fryderyk Gerbowski, Kamil Cybulski (76. Simone Oure), Marcin Cebula (76. Michael Wyparło), Paweł Kruszelnicki (90+2. Kacper Sadłocha).

Polonia Bytom (trener Konrad Gerega): Wojciech Banasik, Grzegorz Szymusik, Jakub Szymański, Krzysztof Wołkowicz, Maciej Wolski (57. Patryk Stefański), Mikołaj Łabojko, Szymon Kądziołka (86. Oskar Krzyżak), Lucjan Zieliński, Benedik Mioc (63. Mateusz Wzięch), Konrad Andrzejczak, Kamil Wojtyra (63. Daniel Rumin).

Gole: Tymoteusz Gmur (1:0), Kamil Andrzejczak (1:1), Krystian Getinger (2:1), Kamil Cybulski (3:1), Kamil Cybulski (4:1), Daniel Rumin (4:2), Michael Wyparło (5:2).

Żółte kartki: Mikołaj Łabojko, Marcin Cebula, Krzysztof Wołkowicz, Michael Wyparło.

Sędzia: Dominik Sulikowski.

Widzów: 3547. 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo