Alejki mieleckiego targowiska szybko zapełniły się mieszkańcami przeglądającymi stoiska. Sprzedający urządzali swoje punkty na tradycyjnych stołach, rozłożonych kocykach, a także prosto z bagażników samochodów.
Od dziecięcych ubrań po wyjątkowe antyki i kolekcjonerskie perełki
Asortyment wrześniowej edycji wydarzenia był wyjątkowo bogaty i różnorodny. Wielu mieszkańców postawiło na jesienne wietrzenie szaf, oferując używane ubranka dziecięce, obuwie oraz maskotki.
Tuż obok można było natrafić na prawdziwe gratki dla pasjonatów i kolekcjonerów: stare płyty winylowe, płyty CD, retro gry na konsole oraz całe kartony książek w bardzo okazyjnych cenach.
Nie zabrakło wyposażenia do domu i warsztatu: elementy dawnej zastawy stołowej, unikalne dekoracje, drobny sprzęt AGD oraz używane narzędzia warsztatowe.
Inicjatywa, która nadaje drugie życie rzeczom
Pchli targ jest skierowany wyłącznie do osób prywatnych, które nie muszą wnosić żadnych opłat targowych ani wcześniej rezerwować miejsca na placu. Jedynym formalnym wymogiem ze strony organizatorów jest zabranie ze sobą niesprzedanych przedmiotów oraz pozostawienie porządku na swoim stanowisku po zakończeniu handlu
Wrześniowe spotkanie po raz kolejny udowodniło, że to prosty i ekologiczny sposób na nadanie drugiego życia przedmiotom, które dotąd leżały zapomniane w piwnicach, na strychach czy w garażach.
Komentarze (0)