- Zespół z Kielc to zespół z trochę innej półki. Przyjechaliśmy powalczyć, pewne rzeczy przećwiczyć przed następnymi meczami, które będą dla nas zdecydowanie ważniejsze. Nikt innego wyniku, niż wygrana zespołu z Kielc się nie spodziewał. W pewnym momencie zabrakło nam sił - podsumował drugi trener Handball Stali Mielec.
- Do pewnego momentu trzymaliśmy się, ale w końcówce zespół z Kielc osiągnął 40 bramek. Naszym największym założeniem było, żeby nie stracić powyżej czterdziestu goli, ale niestety nie udało się. Chcieliśmy powalczyć na ile będziemy mogli. Klasa przeciwnika jest wszystkim znana. Próbowaliśmy się bronić przed szybkimi atakami, ale to nas dzisiaj zabiło. Za dużo bramek przeciwnik nam rzucił o naszych stratach i szybkich wznowień ze środka - dodał Aliaksandr Boushhou.
Komentarze (0)