W niedzielę na terenie całego Podkarpacia będzie obowiązywać wysoki, drugi stopień zagrożenia dotyczący upałów i gwałtownych burz. Połączenie bardzo wysokiej temperatury z aktywnym frontem burzowym stwarza ogromne ryzyko powstawania niszczycielskich nawałnic. Mieszkańcy muszą przygotować się na ulewne opady deszczu, lokalne podtopienia, grad oraz bardzo silne porywy wiatru.
Od poniedziałkowego poranka pogoda tylko nieznacznie odpuści. IMGW obniży wtedy alerty do pierwszego stopnia, co oznacza, że aura wciąż będzie groźna, ale same zjawiska powinny mieć już nieco łagodniejszy przebieg niż dobę wcześniej. Przez kolejne dwadzieścia cztery godziny nadal będą nam towarzyszyć wysokie temperatury oraz lokalne wyładowania atmosferyczne.
Wyczekiwany przełom i chwila odetchnienia nadejdą we wtorek rano. Synoptycy przewidują, że Podkarpacie wejdzie w okres względnego spokoju.
Niestety, wytchnienie potrwa tylko chwilę, ponieważ od środy pogoda ponownie pokaże swoje trudne oblicze. W prognozach na nowo zagości ostrzeżenie przed upałem. Do regionu powróci fala gorącego powietrza, która przełoży się na kolejne gwałtowne wzrosty wartości na termometrach.
Komentarze (0)