Całe Podkarpacie znalazło się w strefie bardzo niebezpiecznej aury.
Główne zagrożenie prognozowane jest na poniedziałek, dwudziestego drugiego czerwca, w godzinach od ósmej rano do dwudziestej wieczorem. Prawdopodobieństwo wystąpienia tych niebezpiecznych zjawisk wynosi aż osiemdziesiąt procent.
Dla wszystkich bez wyjątku powiatów województwa podkarpackiego, w tym dla Mielca, Rzeszowa, Krosna, Przemyśla i Tarnobrzega, ogłoszono oficjalny drugi stopień zagrożenia burzowego. Przebieg nawałnic jest wyjątkowo gwałtowny, co potwierdzają bieżące raporty synoptyków. Z północnego zachodu na południowy wschód regionu powoli przemieszcza się już zorganizowana strefa burz, której towarzyszą silne, a przejściowo ulewne opady deszczu.
Chwilowe natężenie opadów potrafi sięgać dziesięciu milimetrów w zaledwie dziesięć minut, co w skali godziny daje sumy rzędu dwudziestu milimetrów. Docelowo w trakcie trwania alertu sumy te lokalnie mogą osiągnąć od trzydziestu do czterdziestu milimetrów, a w skrajnych przypadkach nawet około pięćdziesięciu milimetrów. Przejściu frontu towarzyszą porywy wiatru sięgające od siedemdziesięciu do siedemdziesięciu pięciu kilometrów na godzinę oraz miejscowe opady gradu.
Równolegle w części województwa wciąż utrzymuje się inne poważne zagrożenie atmosferyczne. Dla jedenastu powiatów we wschodniej i centralnej części regionu, obejmujących między innymi Rzeszów i Przemyśl oraz powiaty brzozowski, jarosławski, leżajski, lubaczowski, łańcucki, niżański, przeworski i rzeszowski, obowiązuje drugi stopień ostrzeżenia przed afrykańskimi upałami. Ten alert jest ważny do poniedziałku do godziny szesnastej. Prognozy wskazują, że temperatura maksymalna w ciągu dnia sięgnie trzydziestu stopni Celsjusza.
Służby apelują o maksymalną ostrożność, śledzenie radarów opadowych, zabezpieczenie wolnostojących przedmiotów na posesjach oraz unikanie przebywania na otwartej przestrzeni w czasie burz.
Komentarze (0)