- Okres wakacyjny był dla mnie bardzo pracowity. Najpierw byłam na kadrze U-22, a potem także na kadrze seniorek. Mam nadzieję, że dużo się nauczyłam w tym okresie i będę mogła to pokazać tutaj na mieleckim parkiecie. Z Mistrzostw Europy U-22 nie wróciłyśmy, aż tak bardzo usatysfakcjonowane, bo liczyłyśmy na medal, ale myślę, że to cenne doświadczenie dużo nam da. Wszystko idzie w swoim tempie i myślę, że nasza forma rośnie. Nie miałam wcześniej okazji współpracować z trenerem Głuszakiem, ale jestem pozytywnie nastawiona – podsumowała środkowa, Rozalia Moszyńska.
- Na razie jesteśmy na etapie treningów wstępnych. Jeszcze nie skaczemy. Wracamy do techniki. Staramy się na nowo poczuć piłkę. Dużą pracę wykonujemy na siłowni. Mieliśmy już spotkania z nowymi zawodniczkami. Czekamy na resztę zawodniczek i sztabu. Play-offy to dla nas absolutne minimum. W zeszłym sezonie było bardzo blisko TOP4 i mam nadzieję, że w tym sezonie się uda – powiedziała Anna Bączyńska.
- Trafiła się nam dobra grupa dziewczyn. Szybko się dogadaliśmy z nowymi zawodniczkami. Mamy za sobą kilka spontanicznych spotkań integracyjnych. Czekamy, aż pierwszy trener do nas przyjeździe. Z drugim trenerem dogadujemy się dobrze. Treningi wyglądają profesjonalnie – dodała Julia Bińczycka.
Komentarze (0)