Reklama

Reklama

Z Regionu. Uciekał autostradą przed policją, skończyło się kolizją [FOTO]

Opublikowano: 24 września 2020 09:41
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Policjanci ruchu drogowego z Tanowa chcieli zatrzymać do kontroli drogowej kierowcę volkswagena. Ten nie zatrzymał się i zaczął uciekać. Długa i niebezpieczna ucieczka zakończyła się kolizją, utratą prawa jazdy, a finalnie sprawa trafi do sądu. Za taki wybryk kierowcy grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Jego tłumaczenia były niezwykłe.

W miniony piątek na tarnowskim odcinku autostrady patrol ruchu drogowego komendy miejskiej Policji w Tarnowie w ramach działań prędkość kontrolował kierowców poruszających się tą drogą. 

Na wysokości węzła Komorów zauważył kierowcę osobowego volkswagena na dolnośląskich tablicach rejestracyjnych, który jadąc w kierunku Dębicy, rozmawiał przez telefon komórkowy, trzymając ręką telefon przy uchu. Na nadane sygnały do zjechania na najbliższym MOP-ie, kierowca nie zareagował, a wręcz przyspieszył i zaczął uciekać. 
 


 Przeczytaj także: „Marcel” niespodziewanie podniósł ceny biletów. Pasażerowie zaskoczeni


Szaleńcza jazda trwała kilkadziesiąt kilometrów. W tym czasie kierowca przekroczył znacznie dopuszczalną prędkości, a przy tym wyprzedzał z prawej i lewej strony oraz pasem awaryjnym. Przy tym, kilkakrotnie zajeżdżał drogę zarówno patrolowi ruchu drogowego, jak i innym pojazdom. 

Na wysokości węzła w Dębicy kierowca zjechał w prawo i podczas tego manewru uderzył w bariery energochłonne. Jednak w dalszym ciągu kontynuował ucieczkę. Jadąc ulicami miasta, miał za nic przepisy ruchu drogowego. Wyprzedzał na podwójnej linii ciągłej, na pasach. Na końcu zatrzymał się przed domem prywatnym, pozostawił swój samochód i kontynuował ucieczkę pieszo.
 


Przeczytaj także: Uwaga kierowcy! Odcinkowy pomiar prędkości już działa!


Mężczyzna został po chwili zatrzymany przez goniący policjantów. Nie potrafił powiedzieć, dlaczego tak zrobił. Był trzeźwy, test na zawartość narkotyków też wypadł ujemny. 

W rozmowie z policjantami wymyślił, że jest chory psychicznie i nie wie, dlaczego uciekał. W związku z tym, że stworzył zagrożenie w ruchu drogowym, policjanci zatrzymali 64-latkowi prawo jazdy, a sprawę skierowali do tarnowskiego sądu, który zdecyduje o dalszym losie pirata drogowego. Za naruszenie artykułu 178b kodeksu karnego (niezatrzymanie się do kontroli drogowej) mężczyźnie grozi do 5 lat pozbawienia wolności.


Przeczytaj także: Podkarpacie. Sadyści przywiązali psa do drzewa w środku lasu [FOTO]


 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.