Do tego zdarzenia doszło w sobotnie popołudnie, 14 marca, tuż przed godziną 13:00. Policjanci z mieleckiej drogówki, patrolujący ulicę Kwiatkowskiego, nie mogli uwierzyć własnym miernikom, gdy namierzyli nadjeżdżającego volkswagena.
Prawie 100 km/h ponad limit
Kierowcą okazał się 22-letni mieszkaniec Izbisk. Jak wykazał pomiar, mężczyzna pędził w obszarze zabudowanym z prędkością 144 km/h. Oznacza to, że przekroczył dozwolony limit o 94 km/h.
Warto przypomnieć, że przy takiej prędkości droga hamowania drastycznie się wydłuża, a jakiekolwiek niespodziewane zdarzenie na drodze – wejście pieszego na pasy czy wyjazd innego pojazdu z drogi podporządkowanej – nie dawałoby żadnych szans na uniknięcie tragedii.
Surowe konsekwencje
Policjanci nie mieli taryfy ulgowej dla pirata drogowego. Spotkanie z mundurowymi zakończyło się dla 22-latka fatalnie:
- Utrata prawa jazdy na okres 3 miesięcy.
- Mandat karny w wysokości 2500 złotych.
- Dopisanie 15 punktów karnych do konta kierowcy.
Policja apeluje: To skrajna nieodpowiedzialność
Funkcjonariusze podkreślają, że nadmierna prędkość wciąż pozostaje główną przyczyną najtragiczniejszych wypadków. W starciu z pojazdem pędzącym 144 km/h w mieście, pieszy czy rowerzysta nie ma praktycznie żadnych szans na przeżycie.
Mielecka policja po raz kolejny przypomina – pośpiech na drodze zabija. Kilka minut oszczędności na czasie przejazdu nigdy nie jest warte ryzyka utraty życia, zarówno własnego, jak i innych niewinnych osób.
Komentarze (0)