Reklama

WAŻNE! Mamy nowego dyrektora szpitala

Opublikowano:
Autor:

WAŻNE! Mamy nowego dyrektora szpitala - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości – Dziś na zarządzie powiatu przed południem zapadła decyzja, że dyrektor szpitala został odwołany. Pan Leszek Kołacz stracił stanowisko dyrektora Szpitala Powiatowego w Mielcu – rozpoczął dzisiejszą, zwołaną nagle, konferencję prasową, starosta Zbigniew Tymuła.

Nieobecność na konferencji odwołanego dyrektora starosta wytłumaczył złym stanem zdrowia: – Pan Leszek Kołacz leży w tym momencie na oddziale. Zatem nie przeszkadzamy mu. Gdyby był dostępny, na pewno bym go zaprosił.

Starosta Zbigniew Tymuła zaznaczył, że cierpliwie i konsekwentnie dbał o to, by współpraca między starostwem a szpitalem była dobra. – Lecz, jak to mówią, czas się wyczerpał, współpraca się zakończyła. Zaufanie starosty do pana dyrektora się zakończyła. Było ku temu kilka powodów. Słyszeliśmy, że szpital jest bardzo dobry, wszystko jest idealnie, ale zleciliśmy audyt z własnych środków, który wskazał, że nie jesteśmy w tragicznej sytuacji, ale jesteśmy na równi pochyłej – powiedział starosta, dodając: – Dlatego właśnie ta decyzja musiała zapaść.

Jak zaznaczył Zbigniew Tymuła, dyrekcja szpitala kategorycznie sprzeciwiła się wynikom audytu, który uznała za zły, nie do wykonania. – Ale audyt zrobiła firma profesjonalna. Zapytaliśmy firmę o zdanie, która całkowicie sprzeciwiła się odpowiedzi dyrektora. Również lekarzy. Firma funkcjonuje 22 lata, wykonała niejeden audyt – powiedział starosta, dodając: – Padały zarzuty, że chcę zrobić audyt, żeby szpital sprywatyzować. Słowa padły prawdopodobnie z ust pana Smacznego. Dementuję te słowa. Audyt zrobiliśmy po to, by szpital powiatowy był na miarę XXI wieku, by służył ludziom chorym, mieszkańcom naszego powiatu i nie tylko.

Jak w rozmowie powiedział Zbigniew Tymuła, nie chciał zmian nagłych, ale stopniowych. Dziwiło go, że dyrektor szpitala wywiesił listę nazwisk do zwolnienia. – Czy tak się rozmawia z ludźmi? Ponadto jak można pracownika trzymać 10 lat na umowach śmieciowych? – spytał.

Pytamy o pełnomocnika ds. kontaktu ze związkami zawodowymi. – Ten człowiek jest obecnie kierownikiem kadr i w ramach tego pełni funkcję pełnomocnika. Ale dla mnie to jest dziwna sprawa, bo tym powinien się zajmować dyrektor. Rozmowa, dialog to podstawa. Problemy powinno się rozwiązywać osobiście, a nie za pośrednictwem – odniósł się do naszego pytania starosta.

Kolejne pytanie dotyczyło tego, kto zajmie wolne stanowisko. – Dziś zostało doręczone panu Leszkowi Kołaczowi wypowiedzenie umowy. Przygotowuję się do powołania osoby pełniącej obowiązki i, jeśli ją powołam, podam nazwisko – zaznaczył Zbigniew Tymuła.

Czy nowy szef mieleckiej lecznicy poradzi sobie z obowiązkami? Panuje bowiem opinia, że nikt inny nie poradzi sobie lepiej z zarządzaniem szpitala niż Leszek Kołacz. – Nie zgadzam się z opinią lekarzy. Za miesiąc, może dwa przekonają się, że to był dobry wybór – spuentował starosta. Co z pozostałymi dyrektorami? – To już decyzja nowej dyrektor i dyrektorów. Jeśli chcą współpracować, będą pracowali. Jeśli nie, to nikt na siłę nikogo zmuszał nie będzie. Nie spodziewam się protestów lekarzy, wszystko jest raczej spokojnie. Lekarze już wiedzą o sprawie, wczoraj zresztą była rada społeczna – odpowiedział włodarz powiatu, zaznaczając, że rada społeczna też musi wyrazić swoje zdanie na ten temat. Głosy były podzielone po równo, rozstrzygnięcia dokonał starosta.

Pół godziny po konferencji prasowej dziennikarze poznali osobiście pełniącą obowiązki dyrektora szpitala Ewę Korpanty. Powołana została 6 maja. – To osoba z ogromną charyzmą, jest zaangażowana, zależy jej, by ten szpital dobrze funkcjonował – powiedział słowem wstępu Zbigniew Tymuła, zapewnił przy okazji, że szpital jako ogromna jednostka potrzebuje rzecznika prasowego i chciałby, by taka funkcja, która ułatwi kontakt z mediami, została w placówce przywrócona.

Kim jest Ewa Korpanty? Urodzona w Mielcu w 1968 roku. Tu mieszka na co dzień, uczyła się w II Liceum Ogólnokształcącym w Mielcu, studiowała na Uniwersytecie Jagiellońskim na wydziale farmaceutycznym. Pracowała w Szpitalu Uniwersyteckim, w firmach farmaceutycznych. Posiada doświadczenie w finansach i skutecznym ich wykorzystywaniu. – Myślę, że w tym trudnych warunkach moja wiedza na pewno się przyda. Zależy mi na tym, by w szpitalu stworzyć sprawnie działający zespół terapeutyczny na każdym z oddziałów, bo oddział to nasze wspólne dobro. By mieszkańcy szukali pomocy w naszym szpitalu, a nie poza Mielcem. Zależy mi na kompleksowej opiece, czyli, by były i poradnie specjalistyczne w szpitalu, by być może w przyszłości otworzyć tutaj chemioterapię, bo chorych pacjentów jest coraz więcej – powiedziała pełniąca obowiązki dyrektora Ewa Korpanty, zaznaczając, że ma doświadczenie w tym zakresie i wie, co jest potrzebne pacjentom onkologicznym.

– Zależy mi ponadto, by dzieci rodziły się w Mielcu, by warunki były komfortowe i dla matki, i dla dziecka, również takiego, które wymaga po urodzeniu pomocy, by leczenie było na miejscu – dodała. Nowa dyrektor zna wyniki audytu, wie również, jaka jest obecnie sytuacja w szpitalu. – Przyglądałam się głównie rozliczeniom z Narodowym Funduszem Zdrowia i wiem, że można uzyskać więcej punktów za procedury, które się tu robi. Nie zawsze są one skrupulatnie rozliczane – zaznaczyła Ewa Korpanty. Rozmowy starosty z p.o. dyrektora na temat sytuacji szpitala toczyły się już od około roku.

Po rozmowie z mediami starosta i wicestarosta Maria Napieracz razem z Ewą Korpanty udali się do szpitala, by przedstawić personelowi nową szefową mieleckiej lecznicy.

Więcej w najbliższym wydaniu Korso.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE