Urodzony w 1941 roku Jacek Domański, doskonale znany widzom z takich kinowych i telewizyjnych klasyków jak „Człowiek z marmuru”, „Człowiek z żelaza”, „Złoto dezerterów” czy popularnego serialu „Plebania”, od lat udowadnia, że miłość do sportu nie zna barier wiekowych.
Ogromną wartością dla podtrzymania tradycji imprezy jest obecność syna oraz wnuka Jacka Kozioła, którzy osobiście wspierają biegaczy i dbają o pamięć o legendarnym działaczu.
Historia tego wydarzenia jest niezwykle bogata i sięga 1981 roku, kiedy to ceniony działacz sportowy, społeczny i prezes Ogniska TKKF „Szarotka”, Jacek Kozioł, zainicjował „Mały Radomyski Maraton”. Po jego tragicznej śmierci w wypadku samochodowym w 1993 roku, bieg przemianowano na jego cześć, nadając imprezie rangę memoriału. Przez cztery dekady wydarzenie przyciągało setki biegaczy, w tym Polaków z tak odległych zakątków świata jak Australia. Choć w 2021 roku pandemia i zmiany prawne wymusiły czteroletnie zawieszenie biegu, impreza powróciła w nowej odsłonie, kontynuując piękne sportowe dziedzictwo.
Rywalizacja odbywa się w warunkach wymagających ogromnego hartu ducha. Niedzielny, afrykański upał mocno daje się we znaki wszystkim startującym. Organizatorzy i służby ratunkowe podeszli jednak do tematu niezwykle profesjonalnie, stawiając bezpieczeństwo uczestników na pierwszym miejscu. Na całej trasie biegu przygotowano liczne stacje regeneracyjne, na których biegacze mogą nie tylko uzupełnić płyny, ale także schłodzić się pod specjalnie przygotowanymi kurtynami i mgiełkami wodnymi. Dzięki temu, mimo tropikalnej temperatury, na trasie panuje świetna, sportowa atmosfera.
Komentarze (0)