Reklama

Sołtys - najważniejsza osoba we wsi. Na co wydałby milion złotych?

Opublikowano: 11 marca 2021 10:24
Autor: AŁ, MW | Zdjęcie: Archiwum Korso

11 marca przypada Dzień Sołtysa. | foto Archiwum Korso

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

wiadomosci Tyle sołtys może, ile mu wieś pomoże. 11 marca to w kalendarzu świąt Dzień Sołtysa. Ludzie ci sprawują funkcję odpowiedzialną i nieraz bardzo niewdzięczną. Jeśli zrobią coś, co nie spodoba się mieszkańcom, to pewne jest, że usłyszą o tym osobiście pod kościołem albo sklepem. Kilku sołtysów z powiatu mieleckiego usłyszało od nas ciekawe pytania. Jak odpowiedzieli?

Jedni są sołtysami od wielu kadencji, inni dopiero zaczynają swoją przygodę. Wśród sołtysów jest zarówno sporo kobiet, jak i wielu mężczyzn. Sołectwa, w których gospodarzą, są bardzo zróżnicowane. Charakter każdego sołectwa jest inny, a więc i problemy, z którymi zmagają się sołtysi, bardzo różne - śmieci, transport czy brak integracji młodszych i starszych mieszkańców.

CZYTAJ TAKŻE: Młodzież odrestaurowała najpopularniejszy silnik w Mielcu [ZDJĘCIA]

Zadaliśmy więc kilku sołtysom parę ciekawych pytań...

1. Dostaje Pan/Pani milion złotych na potrzeby sołectwa. Co Pan/Pani z nimi robi?

2. Najbardziej  niezwykła prośba/zdarzenie związane z pełnieniem funkcji sołtysa.

3. Czy dziś ludzie jeszcze chętnie włączają się w życie wsi? Jak to jest z młodymi?

 

Mariusz Boroński sołtys Czermina

 

1. Milion złotych jako sołtys wsi Czermin przeznaczyłbym na wybudowanie basenu we wsi Czermin.

2. Jeśli chodzi o dziwne zdarzenie lub prośbę, to pewnego razu, w noc sylwestrową, miałem telefon, że ktoś strzela petardami i żebym zainterweniował w tej sprawie.

3. W dzisiejszych czasach młode pokolenie nie angażuje się w sprawy wsi. Są małe wyjątki, parę osób młodych pomaga przy utrzymaniu w czystości stadionu, jak również angażuje się w Ochotniczej Straży Pożarnej.

 

Agnieszka Ćwięka - sołtys Ziempniowa (gmina Czermin)

 

1. Budujemy superplac zabaw dla najmłodszych z naszej wsi, z boiskiem i siłownią dla młodzieży i dorosłych. Aktywizujemy mieszkańców i tworzymy Centrum Kultury i Rozrywki z kinem, atrakcyjnymi zajęciami dla mieszkańców, Dzienny Dom Seniora.

2. Najbardziej niezwykła prośba? Wali mi się dach, a nie mam pieniędzy.

3. Coraz mniej jest chętnych do pracy społecznej, ale jest kilka osób, których zaangażowanie jest widoczne w każdym przedsięwzięciu. Każdy jest zabiegany i nie ma czasu. A szkoda, bo może gdyby nas było więcej, to i przyjemniej się pracuje, i więcej można zrobić.

Wspólnie z wójtem gminy Czermin planujemy inwestycje i dbamy o rozwój wsi. Dla wszystkich mieszkańców są organizowane festyny. Pozyskujemy sponsorów i praktycznie ze wszystkiego można skorzystać za darmo.

Bardzo dobrze układa się współpraca z wójtem gminy Czermin, radą gminy i radą sołecką, GOK w Czerminie, Kołem Gospodyń w Ziempniowie, Ochotniczą Strażą Pożarną i parafią.

 

Wiesław Gryglewski – sołtys wsi Górki (gmina Borowa)

 

1. Sądzę, że mieszkańcy miejscowości Górki szybko znaleźliby wiele ciekawych celów, na które - jak się obawiam - milion złotych byłoby kwotą znacznie za małą. Podejmując decyzję, na jakie inwestycję wydać pieniądze, bralibyśmy pod uwagę koszty jej późniejszego utrzymania. Nasze sołectwo, tak samo jak i inne sołectwa, ma ogrom zadań do zrealizowania. Dzięki tej kwocie moglibyśmy brać udział w różnego rodzaju projektach, pozyskując dodatkowe środki, gdzie ważny jest wkład własny, a co za tym idzie, bylibyśmy w stanie wykonać dużo więcej inwestycji.

Jedną z inwestycji byłaby budowa chodnika do szkoły, jak i dokończenie budowy obecnego oraz poprawa infrastruktury drogowej, która podniosłaby komfort życia mieszkańców. Kolejną inwestycją byłoby powstanie boiska piłkarskiego ze sztuczną nawierzchnią, z którego mogliby korzystać mieszkańcy, jak i Ludowy Klub Sportowy "Błysk" Górki.

2. Mieszkańcy sołectwa Górki przychodzą do sołtysa z wieloma sprawami, jednakże prawie wszystkie mieszczą się w kompetencjach związanych z pełnieniem funkcji sołtysa. Oczywiście zdarzały się sprawy, które nie były łatwe dla mnie jako sołtysa do rozwiązania i wykraczały poza moje kompetencje, wówczas kierowałem je do wójta, a także przedstawiałem na komisjach rady gminy w celu dalszego załatwienia.

3. Nasza wieś zarówno dla mnie, jak i dla wszystkich mieszkańców jest jak "Mała Ojczyzna". Jak w każdej miejscowości, tak również i u nas działa rada sołecka, która czynnie włącza się w życie wsi. Warto tutaj także wspomnieć o Góreckim Stowarzyszeniu Kobiet Viktoria, które od lat organizuje "Mistrzostwa Pierogowe Powiatu Mieleckiego", cieszące się dużym zainteresowaniem nie tylko mieszkańców sołectwa, ale i całego powiatu. Taka inicjatywa dobrze wpływa na promocję naszej miejscowości.

Jeśli chodzi o młodych ludzi i ich włączanie się w sprawy wsi, to oczywiście nie są dla nich obojętne inicjatywy na rzecz poprawy wizerunku wsi. Najbardziej cieszy się wśród młodzieży okres przygotowań do dożynek, gdzie chętnie pomagają przy robieniu wieńców i godnie reprezentują nas, chociażby na "Dożynkach Gminnych".

Wspominając zaangażowanie młodych ludzi, nie mogę zapomnieć o Ludowym Klubie Sportowym "Błysk" Górki, będącym dobrą wizytówką naszej wsi. W tym miejscu chciałbym serdecznie podziękować wszystkim mieszkańcom za zaangażowanie i dobrą współpracę na rzecz naszej miejscowości Górki.

CZYTAJ TAKŻE: Żółte oznaczenia na schodach i drzwiach budynku Wydziału Komunikacji. Do czego służą?

 

Władysław Rucki – sołtys wsi Orłów (gmina Borowa)

 

1. Potrzeby w naszym sołectwie są ogromne i zauważalne niemal w każdej dziedzinie, jednak budżet jest zbyt skromny, by je wszystkie jednocześnie zrealizować. Dlatego też w dużej mierze otrzymanie miliona złotych pomogłoby nam zrealizować wiele zadań. Przed podjęciem decyzji o podziale ww. kwoty na pewno szybko zwołałbym zebranie sołeckie, gdzie wspólnie z mieszkańcami zdecydowalibyśmy, na jakie cele przekazać kwotę.

Myślę, że jedną z inwestycji byłoby utworzenie strefy aktywnego wypoczynku z siłownią, placem zabaw, miejscem do grillowania, gdzie rodziny z naszej miejscowości, i nie tylko, miałyby możliwość wspólnego i aktywnego spędzania czasu wolnego. Ponadto chcielibyśmy przekazać część kwoty na remonty i modernizację infrastruktury drogowej. Ważnym zadaniem byłoby dokończenie rozpoczętej gazyfikacji.

2. Funkcję sołtysa w miejscowości Orłów pełnię od 3 lat, w tym czasie nie zdarzyła się żadna niezwykła prośba. Wszystkie prośby mieszkańców Orłowa nie wychodzą poza moje kompetencje.

3. Mimo tego, że nasza miejscowość należy do jednej z najmniejszych w gminie, posiadamy czynnie działającą Ochotniczą Straż Pożarną, Koło Gospodyń Wiejskich oraz Ludowy Klub Sportowy "Pławianka Orłów". Nie da się ukryć, że działają w nich przeważnie osoby młode i pełne energii. Mieszkańcy naszej miejscowości nie boją się wyzwań.

Biorą między innymi udział w różnych wydarzeniach powiatowych, gminnych, jak i lokalnych, takich jak np. Dożynki Powiatu Mieleckiego, Dożynki Gminne, festyny dla mieszkańców wsi itp. Ponadto w roku 2019 na stadionie w Orłowie został zorganizowany Turniej o Puchar Wójta w Piłce Siatkowej. Niestety, ze względu na pandemię w roku 2020 musieliśmy zrezygnować z wszystkich imprez, co nie było łatwe. Mamy nadzieję, że już niedługo spotkamy się i będziemy mogli zaprezentować się na szczeblu gminnym, jak i powiatowym.

 

Monika Pieróg - sołtys Podborza (gm. Radomyśl Wielki)

 

1. Dokończyłabym plac zabaw z siłownią, który rozpoczęliśmy, marzy mi się miejsce, gdzie mogliby się spotykać seniorzy, których mamy sporo, ale również młodzież i dzieci. 

2. Nie było takiego zdarzenia ani prośby, chociaż ja swoją przygodę z sołtysowaniem rozpoczęłam w roku 2019. Gdy w maju przeżyliśmy powódź, było bardzo ciężko. 

3. Z mojego krótkiego doświadczenia mogę stwierdzić, że seniorzy i młodzież chętnie włączają się w życie wsi, wykonujemy wianek dożynkowy. Pandemia COVID-19 pokrzyżowała nasze niektóre plany, które musieliśmy niestety przełożyć.

 

Teresa Kij, sołtys Dulczy Małej (gm. Radomyśl Wielki)

 

1. Na pierwszym miejscu asfaltowanie pozostałych dróg, budowa hali sportowej, no i obowiązkowo wkład finansowy do zakupu wozu strażackiego.

2. Przez pandemię jest coraz mniej spotkań, przepadło spotkanie opłatkowe... Młodzi ludzie w radzie soleckiej są gotowi do pomocy i organizacji, a strażacy zawsze chętni do pomocy. Na nich zawsze można liczyć!

3. Co do próśb, to przez 15 lat było ich bardzo dużo. Prawie co dzień odbieram telefony, bo coś trzeba naprawić, komuś pomóc, a ja zawsze staram się - wedle możliwości - pomagać. 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.