Reklama

Policja i MSWiA kupią dwa Black Hawki z Mielca? Kontraktu jeszcze nie ma, ale są rozmowy

Opublikowano:
Autor:

Policja i MSWiA kupią dwa Black Hawki z Mielca? Kontraktu jeszcze nie ma, ale są rozmowy - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Podczas wizyty w zakładach PZL Mielec ówczesna premier, Beata Szydło oraz Minister Obrony Narodowej, Antoni Macierewicz mówili o planowanych zakupach śmigłowców produkowanych w naszych zakładach. Obietnice te nie zostały spełnione. Pojawiła się jednak szansa na zamówienie z wolnej ręki dwóch maszyn dla polskiej policji.

Doniesienia o rzekomych rozmowach pomiędzy Komendą Główną Policji a zakładami PZL Mielec pojawiły się już na początku kwietnia tego roku. Portal infosecurity24.pl wystosował do rzecznika prasowego KGP, Mariusza Ciarki pytanie o ewentualne zamówienie nowych śmigłowców dla polskiej policji. W odpowiedzi padła informacja, iż trwają procedury związane z zamówieniem maszyn "z wolnej ręki" czyli z pominięciem procesu przetargu.

Skąd wiadomo, że Mielec?

Dopóki proces zamówienia nie zostanie zakończony, nie dowiemy się, czy chodzi na pewno o mieleckie maszyny. Jednak zaraz po pojawieniu się plotek o zakupie śmigłowców, koncern Lockheed Martin poinformował na swojej stronie o poszukiwaniu pracowników, którzy mogliby przeprowadzić szkolenia dotyczące obsługi i serwisowania sprzętu produkowanego przez nich, a używanego przez polską policję. 

Firma nie potwierdza, iż prowadzi rozmowy w sprawie rządowych zakupów, ale też nie ukrywa, że widzi miejsce dla swoich maszyn, S-70i Black Hawk w powietrznych siłach organizacji rządowych. Póki co jednak oficjalnego zamówienia nie ma, a PZL nie chce ujawniać, z kim dokładnie negocjuje zakupy.

Wiadomo jednak, że Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zabezpieczyło w budżecie na 2018 odpowiednią kwotę do zakupu 4 śmigłowców: 2 wielozadaniowych i 2 operacyjno-patrolowych. Mają one zastąpić dotychczas używane maszyny, które są już w opłakanym stanie. Wspomniany portal infosecurity24.pl podaje, że na tę chwilę policjanci w Polsce mają do dyspozycji 2 śmigłowce wielozadaniowe Mi-8T wyprodukowane w 1983. I to właśnie one miałyby zostać zastąpione. Oprócz tego są jeszcze 3 lekkie śmigłowce W-3 Sokół, 4 Mi-2, 2 patrolowe Bell 206 oraz 1 Bell 412.

Różne emocje

Dla Mielca i zakładów PZL wchodzących w skład koncernu Sikorsky (który z kolei jest częścią Lockheed Martin) każde takie zamówienie to dobra nowina. W policji także przydałyby się nowe maszyny. Jednak planowany sposób przeprowadzenia procedury z pominięciem przetargu może przynieść sporo kontrowersji. Po pierwsze zamówienia z wolnej ręki można składać tylko w uzasadnionych przypadkach i przyczyn technicznych o obiektywnym charakterze. Jeśli te wymagania nie zostaną spełnione, zamówienie musi odbyć się na normalnych zasadach, a więc z udziałem np. podmiotów z innych krajów - tak jak w przypadku niedawno anulowanego zamówienia na francuskie Caracale.

Tutaj pojawia się oczywiście element polityki. Portal gazeta.pl sugeruje, iż jest to posunięcie mające na celu uspokojenie mieleckiej załogi, której rząd obiecał duże wojskowe zamówienie, z którego nic nie wyszło. Już kilka lat temu bowiem minister Macierewicz zapewniał o szybkim zakupie dwóch maszyn z Mielca dla sił specjalnych. Będziemy musieli poczekać na to, czy policyjne zamówienie okaże się prawdą.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE