Wizytująca Mielec maszyna należy do cenionej i niezwykle popularnej rodziny średnich odrzutowców biznesowych Citation 560XL. Z rozpiętością skrzydeł sięgającą około 17 metrów oraz możliwością zabrania na pokład siedmiu pasażerów, samolot ten doskonale sprawdza się w rejsach czarterowych na średnich i dłuższych dystansach.
– To jedna z najpopularniejszych maszyn biznesowych na rynku. Możemy wykonywać nim loty trwające nawet około czterech godzin. W Mielcu jest zdecydowanie spokojniej niż na większych lotniskach. Samolot przyleciał z Nicei, a w Mielcu piloci realizują 36-godzinny odpoczynek. W poniedziałek udajemy się dalej przez Heraklion do Rijadu w Arabii Saudyjskiej – wyjaśnia Jacek Cieplik, prezes Vela Aviation Limited.
Nowoczesny hangar i profesjonalny handling kluczem do sukcesu
Przedstawiciel operatora nie ukrywa, że o wyborze mieleckiego portu zadecydowała przede wszystkim wysoka jakość infrastruktury, profesjonalna obsługa naziemna oraz dostępność odpowiedniej przestrzeni hangarowej.
Mieleckie lotnisko dysponuje nowym hangarem o powierzchni 1500 m², charakteryzującym się wysokim standardem termicznym i wyposażonym w elektrycznie sterowane bramy o szerokości do 18 metrów i wysokości 6 metrów. Ponadto port oferuje dostawę paliw AVGAS 100LL oraz JET A-1, certyfikowaną służbę informacji powietrznej (AFIS), system meteorologiczny (AWOS) oraz wykwalifikowany personel – co czyni Mielec punktem unikalnym w skali całego kraju.
– Mamy tutaj bardzo dobrą przestrzeń hangarową, dlatego wydaje mi się, że będziemy częściej przylatywać do Mielca. Organizacja, handling i sama obsługa stoją na wysokim poziomie – dodaje Jacek Cieplik.
Mielec staje się „Jet City”
Dla władz mieleckiego portu wizyta kolejnej maszyny tej klasy to potwierdzenie, że przyjęta strategia rozwoju w stronę lotnictwa biznesowego przynosi realne efekty.
– Bardzo cieszymy się z pozyskania kolejnego klienta. To jeden z pierwszych efektów naszych planów związanych z rozwojem Mielca jako lotniska wyspecjalizowanego w obsłudze lotnictwa biznesowego. Jak czasem żartujemy, Mielec staje się „Jet City”. Chcemy konsekwentnie rozwijać ten kierunek. Mamy kolejne plany inwestycyjne, które pozwolą nam w przyszłości obsługiwać w Mielcu jeszcze większe samoloty odrzutowe – podkreśla Jakub Cena, prezes zarządu Lotniska Mielec.
Bezpieczeństwo na najwyższym poziomie
Obsługa operacji odrzutowych wymaga także spełnienia rygorystycznych wymogów bezpieczeństwa, w tym w zakresie ochrony przeciwpożarowej. Lotnisko Mielec realizuje je dzięki sprawnej współpracy ze służbami zewnętrznymi.
Podczas obsługi sobotniego przelotu zabezpieczenie PPOŻ zapewniały dwa zastępy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Mielcu. W innych terminach operacje wspiera również Straż Pożarna Polskich Zakładów Lotniczych. Jak zaznacza zarząd spółki, obecne procedury pozwalają na bezpieczne przyjmowanie konkretnych statków powietrznych, a w ramach planowanego procesu certyfikacji lotnisko zakłada podniesienie stałej kategorii ochrony przeciwpożarowej w przyszłości.
Istotnym elementem oferty mieleckiego lotniska jest nowy hangar przeznaczony m.in. do postoju samolotów biznesowych. Obiekt oferuje łącznie 1500 m² powierzchni i charakteryzuje się wysokim standardem termicznym. Został wyposażony w niezależne, elektrycznie sterowane bramy o wysokości 6 metrów oraz szerokości 16 i 18 metrów.
Lotnisko zapewnia również dostęp do paliw lotniczych AVGAS 100LL oraz JET A-1, certyfikowaną lotniskową służbę informacji powietrznej (AFIS), służbę meteorologiczną (AWOS) i wykwalifikowany personel, który może przyjmować tego typu ruch. Mielec pod tym względem jest wciąż unikalny na skalę kraju.
Rozwój infrastruktury oraz usług dedykowanych operatorom i właścicielom samolotów biznesowych ma być jednym z kierunków dalszego rozwoju Lotniska Mielec.
Komentarze (0)