Reklama

Reklama

Nie każdy samochód przejdzie przegląd techniczny. Trwają prace nad nowymi przepisami

Opublikowano: 1 stycznia 2021 09:32
Autor: | Zdjęcie: Fot. Archiwum

Nie każdy samochód przejdzie przegląd techniczny. Trwają prace nad nowymi przepisami - Zdjęcie główne

Po wejściu w życie nowych, zaostrzonych przepisów nie każdy samochód przejdzie obowiązkowy przegląd techniczny | foto Fot. Archiwum

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Trwają prace nad nowelizacją przepisów dotyczących obowiązkowych badań technicznych pojazdów, które zaostrzają dotychczasowe zasady. Po ich wprowadzeniu w życie nie każdy samochód opuści stacje kontroli z pieczątką.

Projekt nowych  uregulowań dotyczących badań technicznych pojazdów już kilka tygodni temu opublikowało Ministerstwo Infrastruktury. W jego treści było wpisane, że wejdą one w życie 1 stycznia 2021 roku. Dziś już wiemy, że tak się nie stanie, choć prace  i konsultacje nad projektem trwają i wszystko wskazuje, że trochę później, ale  w tym roku wejdzie on w życie.
 

Najbardziej widoczną dla kierowców zmianą ma być wprowadzenie obowiązku fotografowania przez diagnostów pojazdów poddawanych badaniom technicznym. Według nowych  przepisów zdjęcia mają obejmować całą bryłę pojazdu i zostać wykonane z przodu, z tyłu i po dwóch przekątnych. Dodatkowo  jedno zdjęcie ma być wykonane w środku - na fotografii widoczne muszą być zegary oraz przebieg samochodu. Zdjęcia mają być przechowywane przez pięć lat.

Nowe przepisy mówią również o tym, że  diagnosta będzie zmuszony dokonać badania technicznego zgodnie z przyjętym zakresem czynności i przy pomocy wymaganego wyposażenia technicznego. Przepis ten   ma  na celu wyeliminowanie szerzących się wśród diagnostów  praktyk niezgodnych z prawem. Chodzi m.in. o badania świateł oraz czystości spalin. Aktualnie są przeprowadzane bardzo pobieżnie.

Nowe przepisy mają wymóc na diagnoście przeprowadzenie pełnoprawnego badania, a przez to wyeliminowanie większej liczby niesprawnych pojazdów.

Zwiększy się także kontrola nad samymi stacjami. Każda będzie musiała zostać sprawdzona przynajmniej raz w roku.

Inne zmiany, które powinny ucieszyć kierowców dotyczą możliwości podjechania na stację diagnostyczna na 30 dni przed upływem terminu ważności poprzedniego badania. Po pozytywnym wyniku badania kolejna wizyta zostanie ustalona nie w oparciu o to, kiedy przyjechaliśmy sprawdzić samochód, a o datę wpisaną w dokumentach. W ten sposób kierowcy nie będą musieli odkładać przeglądu na ostatnią chwilę.  Do tej pory wcześniejsza wizyta na stacji oznaczała, że traciliśmy  kilka czy nawet kilkanaście dni wciąż ważnego przeglądu.

Ale jak jest marchewka to jest i kij.  Jeśli spóźnimy się na przegląd więcej niż 30 dni, to zapłacimy za spóźniony przegląd dwukrotność podstawowej stawki.

Czy wzrosną też ceny przeglądów?

A co z cenami? Przypominamy, że obecnie za przegląd techniczny samochodu osobowego płacimy 99 zł, jeśli wyposażony on jest w instalację LPG to 161 zł,  i nie zmienia się to od kilkunastu lat.

Związek diagnostów ma  podobno dokumenty mówiące o tym, że jeśli rząd zaostrzy zasady badania technicznego to muszą pójść za tym podwyżki cen badań.

Wniosek jest więc jeden, ceny  przeglądów technicznych wzrosną zapewne wraz z wejściem w życie nowych, zaostrzonych przepisów.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (9)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 8 miesięcy temu | ocena +0 / -0

    Ja

    Przegląd na 2 lata jak na zachodzie gdzie??

  • 9 miesięcy temu | ocena +0 / -0

    Kazik

    A w USA jest co dwa lata i za darmo.

  • 9 miesięcy temu | ocena +1 / -0

    PR

    Dlaczego w ogóle płacę za przegląd z gazem 160 zł jak nie różni się on niczym od przeglądu samochodu bez gazu? To jest chore!

  • 9 miesięcy temu | ocena +1 / -2

    Sas

    Zdjecia to sobie będą mogli zrobić co najwyżej swoim żonom a nie cudzej własności .

  • 9 miesięcy temu | ocena +10 / -7

    KMK

    Bandycki kraj. Wydoić Polaka. Zajechać go przepisami. Dziwić się czemu Polacy nagminni uciekają za granicę. Przez ******* rząd i jałmużnę za którą muszą pracować.

    • 9 miesięcy temu | ocena +6 / -6

      darek

      bez przesady kolego za tzw granicą za przeglad placisz 4 x tyle co "w tym bandyckim kraju" i nie załatwisz na lewo przegladu. musisz miec sprawny samochód a nie taki złom co ledwo koła sie trzymaja u nas cwianiaczek jezdzi złomem bo mu szkoda wydac na tarcze i klocki a jak kogoś pózniej zabije to tragedia spróbowałbyć coś "załatwić na niemieckiej stacji " poszedłyś siedziec !!!!!1

      • 9 miesięcy temu | ocena +1 / -1

        M77

        Muszę zmartwić... Na niemieckim TUV/HU też "da się załatwić" oczywiście nie tak grube tematy jak w Polsce, ale "po znajomości" diagnosta może przymknąć oko na nieoryginalne felgi (tak w Niemczech muszą być dopuszczone do danego pojazdu!) albo na jakieś inne drobne uchybienia. Wszędzie pracują ludzie.

      • 9 miesięcy temu | ocena +1 / -0

        Maniek

        Kolego w Holandii kosztuje przegląd APK 25-30 euro więc prawie tyle co nas.

      • 9 miesięcy temu | ocena +4 / -1

        seba

        Kolega zapomniał dodać 4x wyższe zarobki