Najbardziej niebezpiecznie jest na południu regionu. W powiecie jasielskim IMGW podniosło alert do drugiego (pomarańczowego) stopnia. Ostrzeżenie obowiązuje w nocy i nad ranem, aż do czwartku, 11 czerwca do godziny 8:00. Synoptycy obserwują tam i nadal prognozują burze z ulewami. Spodziewać się należy opadów deszczu od 35 mm do nawet 55 mm, porywów wiatru do 80 km/h oraz gradu.
Żółte alerty w pozostałych częściach Podkarpacia
Reszta województwa jest gęsto usiana ostrzeżeniami pierwszego stopnia, które podzielono na dwa główne fronty:
-
Silny deszcz z burzami (8 powiatów): W powiatach mieleckim, dębickim, kolbuszowskim, niżańskim, ropczycko-sędziszowskim, stalowowolskim oraz w Tarnobrzegu i powiecie tarnobrzeskim do godziny 8:00 w czwartek prognozowane są długotrwałe opady o natężeniu umiarkowanym i silnym (do 35 mm) połączone z burzami, wiatrem do 70 km/h oraz gradem.
-
Gwałtowne burze (17 powiatów): W pasie od Rzeszowa po Bieszczady (m.in. powiaty rzeszowski, łańcucki, przeworski, leżajski, sanocki, bieszczadzki, leski, Krosno i Przemyśl) nawałnice z gradem i ulewami do 35 mm mogą występować do 10.00 11 czerwca (czwartek).
Zagrożenie powodziowe: Rzeki mogą gwałtownie wezbrać
W ślad za nawałnicami idzie oficjalny alert hydrologiczny pierwszego stopnia dla zlewni dopływów Wisły oraz Strwiąża, ważny aż do czwartku do godziny 10:00 rano. Z powodu mas wody spadających z nieba, poziom rzek gwałtownie rośnie. Szczególnie zagrożone są mniejsze rzeki, potoki oraz zlewnie zurbanizowane w miastach – tam kanalizacja burzowa przestaje przyjmować wodę, co stwarza bezpośrednie ryzyko podtopień ulic i zalania piwnic.
Mieszkańcy powinni zachować maksymalną czujność, unikać parkowania aut pod drzewami i w zagłębieniach terenu, a także zabezpieczyć mienie w niżej położonych kondygnacjach budynków.
Komentarze (0)