Reklama

Jutro Facebook obchodzi 15 urodziny

Opublikowano:
Autor:

Jutro Facebook obchodzi 15 urodziny - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości 4 lutego 2004 roku powstał portal społecznościowy Facebook. Mark Zuckerberg, amerykański przedsiębiorca, jest głównym twórcą oraz dyrektorem generalnym tego serwisu społecznościowego.

Mark Zuckerberg, twórca Facebooka, skończył 34 lata. Jego firma wyceniana jest na 536 mld dol. Facebooka każdego dnia odwiedza ponad 1,7 mld użytkowników, a Mark Zuckerberg jest nie tylko jednym z najbogatszych ludzi świata, ale też jednym z najbardziej wpływowych. 

Jutro mija 15 rocznica powstania najpopularniejszego serwisu społecznościowego jakim jest Facebook. Mało kto nie zna dziś facebooka. To jakby nie istnieć, nie mieć swojego konta na tym portalu - mówią młodzi. Z dnia na dzień użytkowników przybywa, ośmielają się nawet Ci, którzy przez lata odżegnywali się od niego. Widząc, stałą popularność serwisu, możliwość kontaktu z ludźmi, ze znajomymi sprzed lat, z rodziną rozsianą za granicami,  możliwość "podróżowania" wirtualnego i podpatrywania innych. No właśnie, to ostatnie, podpatrywanie innych...Usłyszałam kiedyś opinię jednej Pani, która stwierdziła: 

Lubię obserwować ludzi i wysnuwać na ich temat różne wnioski. To dla mnie świetna forma rozrywki, której z chęcią oddaję się przy każdej nadarzającej się okazji.

Szufladkowanie ludzi, po obserwacjach na portalu społecznościowym, to nic bardziej mylnego. Przedstawione szczęście na zdjęciach, wpisach, muzyce jaką w danej chwili wrzucamy, to bardzo często pozory. Ludzie chcą się pokazać z jak najlepszej strony, chcą aby inni żyli w przeświadczeniu, że jest im lepiej niż innym, że są bardziej szczęśliwi i mają masę "znajomych" (wirtualnych), którzy co chwilę sprawdzają co u nich słychać. Są uwielbiani, szanowani etc.

Co niektórzy uważają, że "trawa u sąsiada jest zawsze bardziej zielona" - to ta grupa ludzi, którzy zaczynają swój dzień od sprawdzenia co nowego u sąsiadki na facebooku. Gdzie spędziła weekend, jaką nową kieckę kupiła i ile schudła. Karmimy się tymi nowinkami a potem przechodzimy do analizy naszego życia. Analiza wypada zadziwiająco kiepsko? Czy to tylko złudzenie? Czasem tak, a fundują je nam nasze kompleksy lub niska samoocena. To one nie pozwalają nam docenić tego, co mamy, co osiągnęliśmy. Ale, paradoksalnie, ten sam motyw mają wieczni krytykanci, którzy maniakalnie umniejszają osiągnięcia innych. To osoby, które nie mają w sobie zgody na normalność. Potrzebują doświadczania niezwykłego życia, by uznać je za udane i równie mocno potrzebują się tym życiem pochwalić przed innymi. Wszystko sprowadza się do budowania poczucia akceptacji w danej grupie społecznej. Chęć bycia podziwianym i uważanym za fajnego człowieka tkwi w każdym z nas. Pytanie jak sobie tę potrzebę zaspokoimy. Możemy to zrobić we własnym zakresie, a możemy też próbować zobaczyć swoją wspaniałość w czyichś zachwyconych nami oczach. Póki dzieje się to w jakiś rozsądnych granicach to jest w porządku. Jednak często bywa tak , że w całości uzależniamy naszą samoocenę od cudzej opinii na nasz temat. Chwalimy się, nie dlatego, że jesteśmy sami z siebie dumni ale dlatego, że potrzebujemy potwierdzić swoją wartość szukając poklasku. 

Doceńmy czasem zatem naszą normalność, znajdźmy w niej plusy zanim rzucimy się w wir wyścigu, do bycia wyjątkowymi na pokaz. Traktujmy portal facebook jako miejsce gdzie możemy porozmawiać a nie oceniać innych. Przyjmijmy raz na jakiś czas zwyczaj, "jestem off" - wyłączam internet i idę się spotkać w realu ze swoimi przyjaciółmi, bo tak naprawdę poza internetem, w gronie swoich znajomych, możemy być normalni - nie na pokaz, nie na sprzedaż. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE