Reklama

Jak wyglądał rok 2020 w Mielcu i powiecie? Szopka noworoczna

Opublikowano: 12 stycznia 2021 06:54
Autor: MW | Zdjęcie: Fot. archiwum

foto Fot. archiwum

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

wiadomosci Noc wigilijna, gdzieś w Betlejem... Maryja i Józef czuwają na Dzieciątkiem. Nagle do stajenki wpadają Trzej Królowie i dwóch pastuszków w maseczkach.

Król 1:

 

Maryjo, Józefie, najmocniej przepraszam.

Przez te wszystkie zakazy ciężko się ruszyć.

Stajnia w strefie czerwonej, wszędzie pełno straży,

A chcieliśmy w drodze kadzidła dokupić!

 

*

Ale ten głupi bałwan, co ze Wschodu przybył

(patrzy z byka na drugiego z króli)

zapomniał maseczki, i cały plan zniszczył!

Nie wpuścili nas na targ, sanepid wzywali,

Każdy, co w kolejce, bardzo na nas pyszczył!

 

*

Maryja (ukrywając uśmiech)

Takie mamy czasy, drodzy Trzej Królowie.

Nawet tu, w stajence, mamy limit osób.

Tylko dwaj pastuszki mogli przyjść do Pana

Reszta przyjdzie jutro – taki mamy sposób.

 

*

Król 3:

Zakaz przemieszczania! Szatański to pomysł!

Nawet do Heroda nie mogliśmy wstąpić.

Musieliśmy jechać bocznymi drogami

Żeby na straż jakąś czasem nie nastąpić.

 

*

Dobrze, że choć Gwiazda Betlejemska świeci

To się do stajenki jakoś doczłapało.

Patrzyłem zza rogu, ile gości macie

Bo jak więcej niż pięciu, to już serce drżało.

 

*

Że w tym dziwnym roku Trzech Króli nie będzie,

nie zmieszczą się w stajni i tradycja zginie.

Dobrze, że pastuszków dało się wyprzedzić

Może tutaj już żadna straż się nie nawinie.

 

*

Król 2 pochyla się na Dzieciątkiem. Król 1 go szturcha.

Król 1:

Gdzie się pchasz do żłóbka? Nie wiesz, że pandemia?

Masz zrobiony teścik? Albo przeciwciała?

Nie mów, że objawów nie masz, bo to bzdura

Żona była chora, wcale nie kaszlała!

 

*

(król się cofa i wzdycha)

Ale zły ten rok jest, wszystkie plany na nic

Jeden mały wirus glob zatrzymał cały

Świat na głowie stoi, ku końcowi idzie

Jakby niecne moce nagle popis dały.

 

*

Król 2:

Już się tak nie frasuj! Przy Dzieciątku jesteś!

Myśl optymistycznie, w końcu lepiej będzie!

Ja ci udowodnię, że w najgorszym czasie

Jest dużo dobrego! I nie jestem w błędzie!

 

*

(wyciąga zza pazuchy numer "Korso")

Zupełnym przypadkiem, w jednym małym kiosku

Kupiłem gazetę - przeczytałem całą.

I muszę przyznać, że tam właśnie znalazłem

Niejedną wiadomość - nawet doskonałą.

 

*

(rozkłada gazetę)

Weźmy to na przykład - Stal Mielec powraca

tam, gdzie jest jej miejsce - czyli ekstraklasa.

Miasto jest w euforii, kibice są w niebie -

od najstarszych mielczan do tyci bobasa.

 

*

Krzyczą, wiwatują, Górka cała w ogniu.

Race płoną, błyszczą, krzyk się w niebo wznosi.

W końcu doczekali, radość nie ma końca.

Mistrzostwo zdobądźcie - o to każdy prosi.

 

*

Pastuszek 1

I ja to czytałem, bo gazeta dobra.

Bardzo się cieszyłem, gdy się dowiedziałem,

że dulecka lipa dzierży piękny tytuł,

że jest Drzewem Roku - wszystkim powiedziałem.

 

*

Bo zasługiwała, jak niewiele drzewek,

jest po prostu piękna, dumna, rozłożysta.

Gdy pszczoły się zlecą, na kwiatach usiądą,

wtedy patrzeć na nią to przyjemność czysta.

 

*

Teraz piękna lipa będzie walczyć dalej,

może nawet słynna w Europie zostanie.

Będą zjeżdżać Niemcy, Włosi i Francuzi,

robić zdjęcia lipie, kiedy słońce wstanie.

 

*

A jak jakiś Anglik z zachwytu zemdleje,

to go pogotowie migiem poratuje.

Pogotowie w Mielcu jest bowiem najlepsze,

certyfikat ISO w nagrodę świętuje.

 

*

Król 3:

Ale pogotowie, choćby i najlepsze,

nie poradzi sobie, gdy chorują wieprze.

Afrykański pomór u bram jest powiatu.

Niewesoła sprawa, kto rolników wesprze?

 

*

Już i tak rządzący mieli przegwizdane

kiedy traktorami ruszyli na drogi.

"Piątka Kaczyńskiego" im nie spasowała,

bo rolnik z okolic to rolnik ubogi.

 

*

Ziemie nie najlepsze, susza nam groziła,

no i ptasia grypa tuż za rogiem czyha.

A ci od chryzantem na święto czekali.

Na cmentarz nie wejdziesz, nie mając wytrycha.

 

*

Król 1:

Za co kupią królu śliczne chryzantemy?

Kiedy strefa zwalnia, bezrobocie wzrasta.

I Tesco zamknęli. To była atrakcja!

Gdzie tu spacerować, jadąc dziś do miasta!?

 

*

Czasem trzeba w Mielcu posiedzieć dzień cały

No bo kolejeczka tam, w komunikacji

wije się milami, gdy nie ma numerków.

Nie ma co się dziwić ludzi irytacji. 

 

*

Ci co lubią sport, też się trochę dziwią,

że hala sportowa wciąż nie wyszła z ziemi. 

Koparki pracują, hałdy przewalają,

Jakoś się ślimaczą z robotami wszemi.

 

*

Hala w końcu stanie,  nie ma wątpliwości,

za to likwidacja edukacji w gminach.

Lud walczy o szkoły, o swoje dzieciaki,

o przyszłość szkolnictwa, Wadowic, Czermina.

 

*

W Wadowicach Górnych bunt się zawiązuje

i przeciw wójtowi ludzie występują.

Referendum robią, nie chcą go już dłużej,

taczki nawet stanęły, tak się bulwersują.

 

*

Także Brzyście dość miało, gdy się okazało,

że transport umiera, likwidacja linii.

Koniec Gawłuszowic! Nie ma autobusów?

Mają rozwiązanie: chcą do innej gminy.

 

Król 1:

Nie można powiedzieć, że wszystko źle idzie.

W Wadowicach Górnych komisariat nowy,

Strażak z Radomyśla bohaterem w górach,

choć pojechał tylko na pobyt zimowy.

 

*

Mielczanie są zdolni, widać w telewizji,

biorą udział w konkursach, no i wygrywają.

Czy to "Jeden z dziesięciu" czy może "Krzyżówka".

Pokazują, że nasi olej w głowach mają!

 

*

Są wśród nas prawdziwi wręcz bohaterowie,

przygarnęli czterech braci do rodziny. 

Dają  chłopcom miłość, wsparcie i opiekę.

Dobrze że los ich pchnął we wspólne koleiny.

 

*

Powiat nam pięknieje! Gdzie nie spojrzeć - droga,

na Wisłoce most nowy cieszy kierowców.

Nie ma rano korków, szybko do roboty

można się już dostać, do sklepów, biurowców.

 

*

Radomyśl ma za to śliczną obwodnicę,

cztery nowe ronda, kawałek chodnika.

Mieszkańcy tej gminy nową drogą jeżdżą,

oglądają miasto z innego kącika. 

 

*

Dworzec kolejowy ma już nowe przejście,

będziemy chodzili głęboko pod ziemią.

Górka Cyranowska zdobna jest już w Orła,

Żołnierze wyklęci pod skrzydłami drzemią.

 

*

Droga Kilińskiego wyremontowana,

a park sensoryczny dla mielczan otwarty.

Pumptrack dla rowerów, rondo dla Ryczaja.

Hmm... Ten ostatni przykład był trochę na żarty...

 

*

Grzegorz Lato został mielczaninem dziejów.

Wielki to jest honor, więc pełen szacunek.

A "Korso" wychodzi lat prawie trzydzieści,

tysiąc pięćset gazet - wychodzi rachunek.

 

*

Wiele do pisania, bo dużo się działo.

Cios mamuta w rzece znalazła rodzina.

Poszła na spacerek, a kieł w wodzie leżał,

Kiedy wyginęła tak wielka gadzina?

 

*

Na mieleckim niebie sam Kubacki latał!

Ale nie na nartach! Na naszej Iskierce! 

Ten słynny samolot znów w obłokach lata.

Kiedy się to widzi, to aż rośnie serce.

 

*

Iskry są na niebie, kolej jest na torach,

wróciły pociągi - na razie z towarem.

Padew druga w kraju, dobrze się w niej żyje,

 inwestycji pełno, wójt zostanie carem!

 

*

Pastuszek 2:

Nie wszystko tak pięknie, jak ci się wydaje,

Gmina kasę traci po upadku banku!

Pieniądze wróciły, ale strachu było.

Wszyscy się martwili, myśląc o tym manku.

 

*

Opłaty wciąż rosną, najbardziej za śmiecie,

te już takie duże, jakby za diamenty.

Park może nowiutki, ale w nim huśtawki

dawno już zepsute. Ot, takie nowiny!

 

*

Powiat też obrywa na terenie kraju,

kiedy Bart Staszewski swe tabliczki wiesza.

Strefa nas ogłasza, gdzie brak tolerancji

i w świat taka idzie nieładna depesza.

 

*

Dyrektor szpitala, ten to ma kłopoty,

zapomniał oświadczenia, został bez roboty.

Majątek ważna rzecz, lecz czy najważniejsza?

Jak się jest fachowcem, liczą się banknoty?

 

*

 Król 1:

Możemy się spierać, szukać dziury w całym,

lecz ten rok przedziwny z jednym się kojarzy.

Jest z nami pandemia koronawirusa,

kto by się spodziewał, że tak ktoś nawarzy?

 

*

Nawarzyli piwa gdzieś w dalekich Chinach, 

cierpi na tym nawet najświętsza Dziecina.

Goście muszą do niej cicho się przemykać.

Gdy musisz cicho być - co to za gościna?

 

*

W marcu się zaczęło, w Mielcu pacjent zero,

wtedy się zdawało, że to wszystko minie.

Ale zamiast tego - nowe obostrzenia

dyspensa, maseczki, cały świat w ruinie.

 

*

W Mielcu punkt do pobrań, kolejka doń stoi,

kiedy nie ma imprez - wszystkie odwołali -

można tu pogadać, zobaczyć sąsiadów,

choć trzymając dystans - zwłaszcza, gdy kasłali.

 

*

Wprowadzili strefy - żółta i czerwona, 

zachorowań dużo, coraz więcej z czasem.

Leczą przez telefon. Ludzie się wkurzają.

Bo co przez telefon poradzić z bajpasem?

 

*

Maryja (z lekkim uśmiechem)

A kiedy, panowie, czasy były łatwe?

Od zarania dziejów nieszczęścia się działy.

I zarazy były, wojny, katastrofy,

Wszystkie pokolenia też się czegoś bały.

 

*

Ale to, co dobre, zawsze zwyciężało,

Nawet i w pandemii ludzie serca mają.

Szyją innym maski i robią zakupy,

nawet jeśli z pięciu metrów rozmawiają.

 

*

Nie bójcie się jutra, co przyniesie - nie wiem.

Ale nie zwątpiłam w ludzi dobrą wolę.

Razem, wspólnym frontem zarazę zwalczymy.

A za rok będziemy już przy jednym stole. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.