Winą za coraz wyższy koszt osładzania sobie życia powinniśmy obarczyć ceny surowca. PPodstawowym surowcem do produkcji czekolady jest kakao pozyskiwane głownie na plantacjach w Ghanie lub na Wybrzeżu Kości Słoniowej - krajach położonych w zachodniej Afryce. Na światowych rynkach kakao bije rekordy drożyzny z powodu suszy i chorób upraw. Przyczyn tego stanu rzeczy wielu upatruje w zmianach klimatycznych. Bez względu na przyczynę pierwotnę producenci płacą więcej za surowiec, a to automatycznie podnosi ceny gotowych produktów.
Jeszcze w 2022 roku tabliczka czekolady o wadze 100 g kosztowała około 4,99 zł. Dziś bardzo trudno spotkać produkt w takiej cenie, a bywa to prawie dwa razy więcej.
Miłośncy białej czekolady, zazwyczaj ganieni przez entuzjastów czarnej, deserowej i mlecznej, tym razem także nie zatriumfują. Choć to kakao drożeje biały przysmak produkowany jest z masła kakaowego, które także pochodzi z kakaowca. Nie uda się więc uniknąć podwyżki.
Drugim czynnikiem który wpływa na wzrost cen czekolady są koszty energii i transportu. Produkcja czekolady wymaga dużych nakładów prądu i gazu, a ich ceny w ostatnich latach znacząco wzrosły. Do tego dochodzi droższy transport i opakowania – papier, folia czy karton również kosztują więcej niż kiedyś.
Nie bez znaczenia są też marże sklepów i inflacja. Słodycze to produkty impulsowe, na których handel chętnie zarabia, bo klienci często sięgają po nie mimo wyższej ceny. Efektem jest sytuacja, w której płacimy więcej nie tylko za sam produkt, ale i za jego obecność na półce.
Choć istnieją mgliste projekty narzucenia producentom słodyczy dodatkowego podatku, obecnie nie istnieje on w Polsce. Znany nam podatek cukrowy obejmuje jedynie słodkie napoje. Na szczęście.
Wielu z nas pamięta kostki masła ważące 250 g. Gdy cena tego produktu zaczęła szybować w górę, zmniejszono gramaturę i obecnie w sklepach znajdujemy już praktycznie tylko dwustugramowe porcje tego tłuszczu. Podobnie jest z czekoladą. Dawniej klasyczna gramatura to 100 g, obecnie coraz częściej spotyka się tabliczki po 90 g, a nawet 80. Rok temu producent czekolady Milka podjął decyzję o zmniejszeniu swojego flagowego produktu, jednocześnie zapewniejąc, że jego skład pozostaje bez zmian. Okazuje się bowiem, że niektórzy producenci czekolady zmniejszają w jej recepturze zawartość kakao, niebezpiecznie zbliżając się do definicji wyrobu czekoladopodobnego, który znany jest osobom żyjącym w PRL. Jest to wyczuwalne w smaku słodyczy. Z pewnością wielu z nas zauważyło także, że pudełka z ptasim mleczkiem są coraz lżejsze. To również efekt wzrostu cen: producenci starają się zamaskować i zminimalizować efekt, jaki na kliencie robi wysoka cena.
Osławiona umowa mogłaby tu pomóc, bowiem część upraw kakaowca znajduje się w Brazyli. W praktyce jednak prawdopodobnie cena nie spadnie, nawet jeśli umowa wejdzie w życie. To kraje afrykańskie w większośc odpowiadają bowiem za uprawę tego niezbędnego surowca. Wiadomo także, że wysokie ceny niechętnie spadają, nawet jeśli mają ku temu sposobność.
Co z białą czekoladą?
Naczynia powiązane
Klasycznie: inflacja
To nie jest podatek cukrowy
Coraz mniejsze tabliczki
A może... Mercosur
Czemu czekolada jest tak droga?
Opublikowano: Aktualizacja:
Autor: Giovanna Jakimowicz
Autor: Giovanna Jakimowicz | Opis: Cena nieodmiennie zaskakuje
reklama
WiadomościJeszcze jakiś czas temu czekolada była jedną z tańszych "małych przyjemności". Słodycze z niższej półki potrafiły kosztować 2 - 3 zł za tabliczkę 100 g. Obecnie zmieniła się nie tylko cena ale i gramatura. Jedna z nich wzrosła, a druga zmalała.
reklama
reklama
Polecane artykuły:
wróć na stronę główną
ZALOGUJ SIĘ
Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM
e-mail
hasło
Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE
reklama
reklama
Komentarze (0)