Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 25 maja 2026 roku. Druhowie zostali wezwani do pożaru w miejscowości Żarówka. Na miejsce natychmiast zadysponowano siły i środki:
Zagrożenie na miejscu na szczęście nie okazało się groźne – źródłem zgłoszenia było po prostu ognisko pozostawione bez dozoru. Niestety, dla załogi z Janowca prawdziwe problemy zaczęły się jeszcze przed dotarciem do celu. W ich wysłużonym samochodzie marki Iveco doszło do poważnej awarii.
– Nie każdy powrót z akcji wygląda tak, jakbyśmy chcieli… Dla nas akcja skończyła się trochę inaczej… Zamiast klasycznego powrotu do remizy — spacer. Nasz wóz wrócił na lince – relacjonują druhowie z OSP Janowiec.
Z pomocą unieruchomionym kolegom ruszyli strażacy z OSP Radomyśl Wielki, którzy wzięli uszkodzone Iveco na hol.
Tego typu sytuacje są dla jednostek ochotniczych ogromnym ciosem. Awaria pojazdu oznacza bowiem, że na jakiś czas zostaje on całkowicie wyłączony z gotowości bojowej i nie może nieść pomocy mieszkańcom. Przy starszych rocznikach wozów strażackich naprawa staje się też sporym wyzwaniem logistycznym.
– Stare auta niestety nie wybierają momentu na awarię… Przy takim roczniku części zamienne nie występują — trzeba kombinować i dorabiać – tłumaczą strażacy.
Na szczęście w trudnej sytuacji druhowie mogli liczyć na lokalne wsparcie. Uszkodzony wóz od ręki na swój serwis przyjęła firma United Logistics sp. z o.o. z Janowca. Jak podsumowują sami strażacy, całe to zdarzenie udowodniło jedną ważną rzecz: sprzęt bywa zawodny, ale ludzie nigdy.
Komentarze (0)