Konflikt dotyczy rejonu ulic Podleśnej, Grzybowej i Jagodowej w Rzochowie. To właśnie tam, w ramach przygotowywanego planu ogólnego, miasto postanowiło przeznaczyć miejskie działki leśne pod działalność przemysłową. Wywołało to ogromne oburzenie lokalnej społeczności.
„Liczyliśmy na 300, wyszedł tysiąc”. Ogromna mobilizacja sąsiadów
Mieszkańcy zjednoczyli się w ramach inicjatywy sąsiedzkiej pod nazwą Ruch Obrony Rzochowa. Czasu na działanie w ramach konsultacji publicznych było niewiele, dlatego wynik zbiórki zaskoczył samych organizatorów.
– Mając mocno ograniczony czas i zasoby, liczyliśmy maksymalnie na 300 podpisów, a tu taka niespodzianka! Akcja zakończyła się sukcesem, zebraliśmy w tydzień niecały tysiąc podpisów i jesteśmy bardzo zadowoleni – mówi reprezentant mieszkańców Rzochowa.
Co ciekawe, sprawa poruszyła również mielczan z innych osiedli. Wielu z nich solidaryzuje się z Rzochowem, bo zna te zielone tereny i nie chce ich zniszczenia.
Ludzie czują się oszukani
Oburzenie mieszkańców jest spowodowane przed wszystkim dotychczasową polityką przestrzenną. W obowiązujących dokumentach planistycznych dla tych obszarów nikt nie przewidywał żadnego przemysłu.
Przez lata miasto bez problemu wydawało dla sąsiednich, prywatnych działek warunki zabudowy pod domy jednorodzinne. Ludzie wybudowali się w cichej, zielonej okolicy, a teraz boją się, że tuż za płotem może powstać strefa przemysłowa.
Spotkanie z prezydentem Szostakiem. Będzie korekta planów?
Złożenie podpisów w urzędzie stało się okazją do bezpośredniego spotkania delegacji Ruchu Obrony Rzochowa z Prezydentem Mielca, Radosławem Szostakiem. Rozmowa dała nadzieję na wypracowanie konsensusu.
– Jesteśmy wdzięczni władzom miasta za możliwość szczerej rozmowy w atmosferze wzajemnego szacunku. Obie strony przedstawiły swoje racje. Dla nas ważne jest, że Prezydent Szostak wie, że chodzi nam jedynie o elementarną sprawiedliwość i przyzwoitość – relacjonuje przedstawiciel Ruchu Obrony Rzochowa.
Mieszkańcy otrzymali od prezydenta obietnicę, że miejscy planiści przygotują korektę projektu zagospodarowania tego terenu. Zmiany mają na celu maksymalne zminimalizowanie negatywnego wpływu planowanej strefy przemysłowej na prywatne działki i domy mieszkańców.
Choć – jak sami przyznają obrońcy Rzochowa – taki kompromis nie będzie dla nich pełnym sukcesem, to na ten moment stanowi on dobry i ważny krok naprzód w obronie osiedla.
Komentarze (0)