Lokalne rzeki i dopływy osiągają głębokości znacznie poniżej stanów średnich. Najnowsze dane pomiarowe z końcówki lipca pokazują skalę problemu, z jakim mierzą się obecnie zbiorniki i rzeki w powiecie mieleckim.
Wisłoka ma coraz mniej wody
Najbardziej widoczne spadki odnotowywane są na głównej rzece regionu – Wisłoce. Na stacji pomiarowej w Woli Mieleckiej poziom wody spadł do zaledwie 49 cm (stan na 30 lipca).
Równie niepokojąco sytuacja wygląda na pozostałych posterunkach wodowskazowych wzdłuż Wisłoki: w Gałuszowicach poziom wody wynosi obecnie 86 cm, w Przecławiu wskaźniki pokazują 117 cm.
Trudna sytuacja na mniejszych rzekach i potokach
Niski stan wód dotyka nie tylko główny nurt Wisłoki, ale również mniejsze rzeki i potoki przepływające przez teren powiatu mieleckiego. Tam woda w wielu miejscach odsłania już piaszczyste i kamieniste dno.
Według oficjalnych pomiarów z 30 lipca:
-
Potok Zgórski w Podborzu osiągnął poziom zaledwie 25 cm, rzeka Breń w Ziempniowie wskazuje zaledwie 32 cm.
Hydrodzy i służby ochrony środowiska stale monitorują sytuację. Prognozy na najbliższe dni, zapowiadające utrzymanie się wysokich temperatur i brak intensywnych, opadów, mogą jeszcze bardziej pogłębić problem niskich stanów wód w regionie.
Komentarze (0)