Do przerwy Stal prowadziła
Pierwsze minuty należały do Mielczan, którzy na początku spotkania mieli kilka stałych fragmentów gry pod polem karnym Unii. W dziesiątej minucie zakotłowało się pod bramką Stanisława Pruszkowskiego, piłka trafiła pod nogi Marcina Cebuli, ale uderzenie nowego nabytka Stali było niecelne. Gospodarze odpowiedzieli w 22. minucie. Groźnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Damian Gąska, ale kapitalną interwencję zaliczył Maciej Gostomski. Chwilę potem z woleja uderzył Eryk Woliński. Ale próba ta nie stanowiła zagrożenia dla golkipera Stali.
W kolejnej akcji bramkarz Unii musiał piąstkować po ciętym dośrodkowaniu z rzutu rożnego Huberta Matyni. Podopieczni Damiana Skiby objęli prowadzenie w 39. Minucie. Dośrodkowanie Fryderyka Gerbowskiego zostało zablokowane, piłka spadła pod nogi Kamila Odolaka, który w efektowny i ekwilibrystyczny sposób zdobył pierwszą bramkę dla Stali w tym sezonie.
Kamil Odolak daje swojej drużynie wygraną
Pierwsze zagrożenie w drugiej połowie stworzyli gospodarze. Nad bramką jednak uderzył Damian Gąska. W 56. minucie celny strzał oddał Fryderyk Gerbowski. Bramkarz Unii pewnie odbił futbolówkę.
W 62. minucie Mielczanie podwyższyli prowadzenie. Wprowadzony chwilę wcześniej Maciej Domański posłał ładne dośrodkowanie w pole karne miejscowych, a tam strzałem głową popisał się Kamil Odolak, który zdobył drugą bramkę w tej kampanii. Odpowiedź Unii była błyskawiczna. W zamieszaniu w polu karnym najprzytomniej odnalazł się Oleksandr Havrylenko. Piłka po strzale ukraińskiego obrońcy odbiła się jeszcze od Israela Puerto i wpadła do bramki Macieja Gostomskiego.
W kolejnych minutach tempo meczu się uspokoiło. W międzyczasie niecelne strzały na bramkę gospodarzy oddali rezerwowy Simeon Oure oraz Bartosz Kwiecień. W końcówce trener Damian Skiba wpuścił na boisko doświadczonych Kamila Kościelnego oraz Krystiana Getingera, co było jasnym sygnałem, że Stal będzie się skupiała na obronie wyniku. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry bramce Macieja Gostomskiego zagroził rezerwowy po stronie drużyny ze Skierniewic, Kacper Kalisz. Chwilę potem bramkarz Mielczan dobrze poradził sobie z uderzeniem Maksymiliana Kosiora. Ostatecznie Stal dowiozła prowadzenie i zaksięgowała pierwsze trzy punkty w kampanii 2026/2027.
Unia Skierniewice - Stal Mielec 1:2 (0:1)
Bramki: 0:1 Odolak 39, 0:2 Odolak 62, 1:2 Havrylenko 65.
Unia Skierniewice: Pruszkowski – Woliński, Stępień, Havrylenko – Czarnecki (57. Szmyd), Makuch (70. Bida), Bieroński (57. Kosior), Mierzwa (82. Kalisz) – Melich (57. Burkiewicz), Gąska, Sabiłło. Trener Kamil Socha.
Stal Mielec: Gostomski – Kukułowicz, Kwiecień, Puerto, Matynia (84. Getinger) – Kruszelnicki, (76. Oure), Gerbowski (84. Kościelny), Wlazło, Cebula (61. Domański), Gmur (76. Niedźwiedź) – Odolak. Trener Damian Skiba.
Sędziował: Piotr Urban (Warszawa).
Żółte kartki: Woliński, Stępień, Burkiewicz - Kwiecień.
Komentarze (0)