Tabela Orlen Superligi jest mocno podzielona. Tradycyjnie rywalom odjechały zespoły z Kielc i Płocka, które na koniec sezonu najprawdopodobniej zagrają ze sobą o złoto.
Bardzo dobrze punktują też PGE Wybrzeże Gdańsk, brązowy medalista z zeszłego sezonu, czyli Ostrovia Ostrów Wielkopolski i KGHM Chrobry Głogów. Drużyny te dosyć pewnie ogrywają kolejnych rywali i są jedną nogą w pierwszej ósemce sezonu, która daje grę w fazie play-off.
Dwadzieścia pięć punktów w ligowej stawce ma Netland MKS Kalisz, który jest szósty. O dwa punkty mniej od drużyny z Kalisza ma zespół z Kwidzyna, a o trzy kaliszanie wyprzedzają Handball Stal Mielec. Za drużyną Roberta Lisa jest w tym momencie Zepter KPR Legionowo, który ma osiemnaście oczek. Wiele wskazuje na to, że z tych czterech drużyn trzy zmieszczą się w ósemce, a jedna będzie musiała obejść się smakiem gry w fazie play-off.
Mielczanom zostało do rozegrania osiem spotkań. W trzech z nich zmierzą się z rywalami, które są niżej w tabeli, a w pięciu zagrają z zespołami, które aktualnie są przed nimi. Wiadomo, że starcia z Orlenem Wisłą Płock i Industrią Kielce skazane są na porażki, ale w pozostałych pojedynkach podopieczni Roberta Lisa muszą szukać punktów.
W następnej serii gier zespół z Mielca zagra z drużyną z Gdańska. Każda zdobycz punktowa w tym meczu będzie cenna. W okolicach Walentynek Handball Stal zagra bardzo ważne starcie z Corotopem Gwardią Opole.
Potem mielczanie pauzują. Po przerwie mielczanie punktów poszukają z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski, czyli z kolejną drużyną, jak najbardziej w zasięgu podopiecznych Roberta Lisa. Potem podejmą zespół z Kwidzyna, który potrafili ograć na wyjeździe i powalczą z kolejną drużyną z dołu tabeli, Zagłębiem Lubin.
W tych meczach Handball Stal musi solidnie zapunktować, jeśli chce zagrać w fazie play-off, bo w ostatnich trzech starciach rundy zasadniczej o punkty będzie piekielnie ciężko.
Komentarze (0)