- Mieliśmy plan na to spotkanie, żeby dać pograć chłopakom, którzy w mniejszym wymiarze czasowym w ostatnim czasie przebywali na boisku. Chcieliśmy, żeby się pokazali. W wielu momentach tego spotkania Górnik miał optyczną przewagę. My natomiast także mieliśmy swoje sytuacje, gdzie mogliśmy pokusić się o bramki. Przegrywaliśmy 0:2. Chwała dla drużyny, że w doliczonym czasie zdołaliśmy wrócić do spotkania i strzelić dwie bramki. Dało nam to dogrywkę. Tam znowu musieliśmy gonić wynik i to się udało. Doprowadziliśmy do karnych, które lepiej wykonywali gospodarze i to oni są w kolejnej rundzie STS Pucharu Polski – powiedział szkoleniowiec Stali Mielec.
- Debiuty Michała Stali i Pawła Tupaja oceniam pozytywnie. Mamy na pewno dużo materiałów do analizy co do niektórych zawodników, mamy jakiś obraz i wiemy, jak to wygląda z formą niektórych zawodników. Rzuty karne to czasami loteria. Ktoś musiał przejść, a ktoś odpaść. W porównaniu z ostatnim meczem była całkowicie nowa linia obrony. Mieliśmy problem z górnymi piłkami. Będziemy chcieli to przeanalizować, żeby te formacyjne, pojedyncze błędy eliminować. Na ten moment najważniejszy jest dla nas mecz sobotni z Odrą Opole – dodał Damian Skiba.
Komentarze (0)