Pierwsza połowa: cios za cios i remis po przerwie
Jako pierwszy do interwencji w tym meczu zmuszony był w 2. minucie Maciej Gostomski po sytuacji, w której piłkę na pole karne dogrywał Michał Rosiak z prawej strony - goalkeeper mielczan wybił ją na rzut rożny. Od samego początku tego meczu widoczna była duża przewaga Śląska Wrocław, który raz po raz szukał okazji do zaskoczenia obrońców gospodarzy, rozgrywając w szybkim tempie na ich połowie.
Pomimo tego wynik spotkania udało się otworzyć Stali Mielec. Wszystko za sprawą sprawnego kontrataku w 17. minucie rozpoczętego od podania Kamila Cybulskiego za plecy obrońców Śląska do Pawła Kruszelnickiego, który następnie zabawił się z obrońcami rywali i mocnym uderzeniem pokonał Michała Szromnika. Już po dwóch minutach podopieczni Ante Simundzy wyrównali jednak za sprawą gola z rzutu karnego Przemysława Banaszka. Wziął się on z ręki w polu karnym Chemy Nuneza po kolejnym ataku gości.
Po tej szybkiej wymianie ciosów napór Śląska odrobinę zmalał, a co za tym idzie, mecz bardziej się wyrównał. W 32. minucie ponownie na prowadzenie udało się jednak wyjść Stali Mielec, tym razem za sprawą rzutu rożnego i niezwykle niepozornego uderzenia Bartosza Szeligi z dalszego słupka, które ostatecznie zaskoczyło obrońców rywali, a także bramkarza, który przepuścił piłkę przy swoim lewym słupku. Tym samym Stal Mielec objęła prowadzenie 2:1.
W 38. minucie niebezpiecznie z dystansu uderzał Banaszak, skutecznie interweniował jednak Gostomski. Sytuacja została poprzedzona groźnym zdarzeniem między Banaszakiem a Jostem Piskiem, które pierwotnie sędzia puścił, lecz ostatecznie doprowadziło ono do konieczności zniesienia z boiska słoweńskiego pomocnika. W jego miejsce na placu gry zameldował się Adrian Bukowski.
I gdy wydawało się już, że nic więcej ciekawego w pierwszej części gry się nie wydarzy, w 47. minucie zawodnika Śląska sfaulował w polu karnym Israel Puerto, co doprowadziło do drugiej w tym meczu jedenastki dla gości. Ponownie skutecznie wykorzystał ją Przemysław Banaszak.
Druga połowa: wszystko roztrzygneło się w końcówce
Druga część gry rozpoczęła się od zmiany, którą przeprowadził trener Ireneusz Mamrot. W miejsce Piotra Wlazło pojawił się Yegor Tsykalo. Z kolei obraz gry był inny niż w pierwszej części, w której znacząco dominował zespół Śląska Wrocław - w tej przez znaczące jej fragmenty goście mieli oczywiście przewagę, ale nie prowadziła ona do tak dużej liczby sytuacji.
Z czasem kolejnej zmiany dokonał trener Mamrot, zmieniając jednego ze swoich skrzydłowych - dokładnie w 70. minucie boisko opuścił Paweł Kruszelnicki, a w jego miejsce zameldował się Jakub Kowalski. Do tego czasu z żadnego gracza ze swojej ławki rezerwowych nie zdecydował się skorzystać trener Ante Simundza.
Groźnie zrobiło się w 73. minucie po sytuacji, w której dośrodkowywał z prawej strony Michał Rosiak, a piłka przeleciała niewiele od bramki i dużo szczęścia mieli zawodnicy Stali, że żaden zawodnik rywali nie był akurat na linii tego dośrodkowania. Po chwili ponownie sytuacja z Rosiakiem z prawej strony — tym razem uderzał po dośrodkowaniu swojego kolegi z drugiej strony, lecz piłka przeleciała obok słupka.
W 79. minucie świetnym pressingiem piłkę odebrał na połowie przeciwnika Kristian Fucak, po czym dośrodkował na pole karne słabo krytego przez obrońców rywali Fryderyka Gerbowskiego na drugim skrzydle, lecz uprzedził go bramkarz Śląska, Michał Szromnik. Niedługo później, gdyż w 81. minucie, impas w drugiej połowie udało się przerwać Śląskowi, strzelając gola i tym samym po raz pierwszy w tym meczu wychodząc na prowadzenie. Autorem bramki był Michał Mokrzycki, lecz dużo w tej sytuacji do zarzucenia ma sobie zapewne Maciej Gostomski.
W końcówce przewagę objął zespół Stali, szukający gola wyrównującego. Gra stała się dość chaotyczna, lecz piłka cały czas znajdowała się w obrębie pola karnego wrocławian. Tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego doszło do jeszcze jednego kontrowersyjnego zdarzenia w polu karnym, po którym gospodarze domagali się rzutu karnego, lecz po momencie zastanowienia sędzia postanowił go nie dyktować.
FKS Stal Mielec - Śląsk Wrocław 2:3 (2:2)
FKS Stal Mielec (trener Ireneusz Mamrot): Maciej Gostomski, Bartosz Szeliga, Israel Puerto, Marvin Senger, Hubert Matynia, Piotr Wlazło (46. Yegor Tsykalo), Chema Nunez, Kamil Cybulski (78. Fryderyk Gerbowski), Jost Pisek (40. Adrian Bukowski), Paweł Kruszelnicki (70. Jakub Kowalski), Kristian Fucak
Śląsk Wrocław (trener Ante Simundza): Michał Szromnik, Yehor Matsenko, Lemine Ba, Mariusz Malec, Michał Rosiak, Michał Mokrzycki, Luis Jorge Gonzalez Yriarte (86. Marko Dijaković), Krzysztof Kurowski, Luka Marjanac (86. Timotej Jambor), Piotr Samiec-Talar (90. Oskar Wojtczak), Przemysław Banaszak
Gole: Paweł Kruszelnicki (1:0), Przemysław Banaszak (1:1), Bartosz Szeliga (2:1), Przemysław Banaszak (2:2), Michał Mokrzycki (3:2)
Żółte kartki: Lemine Ba, Michał Mokrzycki, trener Ireneusz Mamrot, Israel Puerto
Widzów: 3935
Sędzia: Mateusz Jenda
Komentarze (0)