Język romani nie jest jednolity. W Polsce funkcjonują różne jego odmiany - m.in. używane przez Polska Roma oraz przez Romów Karpackich (Bergitka Roma). Różnią się słownictwem i brzmieniem.
Według opracowań językoznawczych (m.in. publikacji Instytutu Slawistyki PAN) romani należy do grupy języków indoaryjskich i wywodzi się z północnych Indii. To jeden z najmocniejszych dowodów historycznego pochodzenia Romów.
Język zagrożony czy żywy?
UNESCO klasyfikuje wiele odmian języka romani jako zagrożone zanikiem - zwłaszcza tam, gdzie nie jest on przekazywany dzieciom w domu.
W Polsce, jak wynika z analiz Ministerstwa Edukacji i Nauki dotyczących edukacji mniejszości narodowych, język romani może być nauczany jako język mniejszości etnicznej. W praktyce jednak skala tego nauczania jest ograniczona i zależy od liczby uczniów w danej gminie.
Dane GUS ze Spisu Powszechnego 2021 pokazują, że narodowość romską zadeklarowało ponad 17 tys. osób. Jednak liczba osób deklarujących używanie języka romani w domu jest mniejsza. To może oznaczać stopniowe przechodzenie na język polski w codziennym życiu.
Co zmienia szkoła i migracje?
Badacze wskazują, że kluczowe znaczenie ma edukacja i urbanizacja. Dzieci uczęszczające do szkół publicznych częściej przechodzą na język większości w przestrzeni publicznej. W domu bywa różnie -w części rodzin romani wciąż jest językiem pierwszym, w innych staje się językiem „starszego pokolenia”.
Na Podkarpaciu sytuacja może różnić się między grupami. W środowiskach Romów Karpackich język bywa silniej zakorzeniony, natomiast wśród Polska Roma - szczególnie w dużych miastach - częściej dochodzi do jego ograniczenia w codziennym użyciu.
Język jako granica wspólnoty
Etnografowie podkreślają, że romani pełni funkcję nie tylko komunikacyjną, ale też symboliczną - wyznacza granicę między „swoimi” a „obcymi”. To język rozmów rodzinnych, żartów, sporów i tajemnic.
Pytanie nie brzmi więc tylko: „czy młodzi mówią?”. Pytanie brzmi: czy chcą przekazać język swoim dzieciom. Bo jeśli język znika, zmienia się cała kultura.
Komentarze (0)