reklama

Muzeum Rzeźby Andrzeja Pityńskiego w Ulanowie. Historia, dzieła i unikalne zbiory

Opublikowano:
Autor:

Udostępnij na:
Facebook
PodkarpacieWjeżdżając do Ulanowa – urokliwej stolicy polskiego flisactwa – łatwo minąć niepozorny budynek stojący w sąsiedztwie Portu Flisackiego i terenów rekreacyjnych. To właśnie tutaj mieści się Muzeum Rzeźby Andrzeja Pityńskiego. Przechowuje ono historię jednego z najważniejszych polskich twórców pomników monumentalnych: od pierwszego szkicu po dzieła znane na całym świecie. Sprawdź, dlaczego to wyjątkowe miejsce na mapie Podkarpacia warto odwiedzić.

Unikalna kolekcja rzeźb nad Tanwią i Sanem

Muzeum Rzeźby Andrzeja Pityńskiego w Ulanowie nie jest zwykłą galerią sztuki. To opowieść o artyście, na którego twórczości silne piętno wywarło flisackie dzieciństwo i dramatyczna historia Polski. Wystarczy przekroczyć próg muzeum, by znaleźć się w świecie, w którym kameralne figury stanowią zapowiedź potężnych monumentów stojących dziś w Polsce oraz za oceanem.

Lokalizacja muzeum nie jest przypadkowa – zaledwie kilkadziesiąt metrów dalej znajduje się rodzinny dom Pityńskich. To tu rzeźbiarz dorastał i chłonął atmosferę flisackiego miasteczka. Choć światowa kariera zaprowadziła go do Stanów Zjednoczonych, Ulanów do końca pozostał jego miejscem na ziemi.

Ekspozycja gromadzi największą na świecie kolekcję kameralnych rzeźb artysty. Niewielkie modele pełniły dla Andrzeja Pityńskiego rolę podobną do szkicu u malarza – dopiero na ich podstawie powstawały potężne odlewy z brązu. Nie wszystkie projekty doczekały się realizacji w pełnej skali, ale każdy z nich odsłania bezkompromisowy sposób myślenia twórcy.

Niezwykła historia muzeum. Wszystko zaczęło się od miniaturki „Patrioty”

Pośród dziesiątek eksponatów szczególną uwagę przyciąga miniatura „Patrioty” – monumentalnego pomnika, który stanął w pobliskiej Stalowej Woli. Dla turystów to kolejny obiekt na trasie zwiedzania, lecz dla samej placówki okazał się prawdziwym kamieniem węgielnym.

Jak opowiada kustosz muzeum, Bartłomiej Pucko,  historia pojawienia się tego eksponatu przypomina scenariusz filmowy:

kiedy Andrzej Pityński przyjechał do rodzinnego miasta przed odsłonięciem monumentu, przywiózł miniaturę w bagażniku samochodu tylko po to, by zaprezentować przyszłe dzieło. Podczas rozmowy padł żart, że rzeźba powinna zostać na miejscu. Artysta uśmiechnął się, wyjął ją z auta i podarował miastu. Od tej chwili narodziła się idea utworzenia muzeum.

 

Partnerem projektu jest Województwo Podkarpackie: www.podkarpackie.eu

 

Podróż przez historię. Słynne monumenty w skali mikro

Spacer pomiędzy rzeźbami w Ulanowie to lekcja historii i patriotyzmu. W zbiorach znajdziemy m.in.:

  • Pomnik Katyński z Jersey City – przedstawia skrępowanego polskiego oficera z bagnetem w plecach. Wokół rzeźby zrobiło się głośno w światowych mediach, gdy władze miejskie w USA planowały usunąć ją z przestrzeni publicznej. Zdecydowany sprzeciw Polonii sprawił, że monument pozostał na miejscu. Miniatura w muzeum pozwala z bliska dostrzec dramatyzm kompozycji.
  • „Wołyniak” – przedstawia partyzanta na wspiętym koniu, walczącego z trzygłową hydrą z symbolami swastyki, sierpa i młota oraz tryzuba. Monument w pełnej skali nigdy nie powstał, lecz ulanowski model zachował pamięć o tej wizji.
  • Projekty nieprzejednane – w tym projekt Pomnika Powstania Warszawskiego (orzeł przygnieciony gruzami miasta, gdzie obok symbolu Polski Walczącej pojawia się Gwiazda Dawida) oraz projekt „Sibir” (Matka Polka prowadząca dzieci na zesłanie, z ciężkim krzyżem symbolizującym nieobecnego ojca).

Fascynacje z dzieciństwa i rodowód artysty

Znakiem rozpoznawczym sztuki Andrzeja Pityńskiego są konie – dynamiczne, muskularne, ukazane w pełnym biegu. Fascynacja tymi zwierzętami narodziła się w Ulanowie, gdzie jako chłopiec godzinami jeździł na rodzinnej klaczy.

Kustosz Bartłomiej Pucko przytacza anegdotę z tego okresu: rodzice zabraniali małemu Andrzejowi przejażdżek, bo wracał z nich w brudnym ubraniu. Chłopiec znalazł sposób – o świcie wyprowadzał klacz, rozbierał się do naga i galopował po okolicznych łąkach. Po latach z tych wspomnień narodziła się słynna seria rzeźb „Marzyciel”.

Na postawę twórczą Pityńskiego ogromny wpływ miały też doświadczenia rodzinne. Wychował się w domu o silnych tradycjach niepodległościowych. Ojciec walczył w oddziale legendarnego „Wołyniaka”, a po wojnie rodzina doświadczyła brutalnych represji ze strony komunistycznych władz. Widok ojca skatowanego przez UB stał się jednym z pierwszych wspomnień rzeźbiarza, co przełożyło się na bezkompromisowy charakter jego późniejszych prac.

Od kaskadera po amerykański sukces

Życiorys mistrza rzeźby monumentalnej obfituje w nieznane epizody:

  1. Rola w „Czarnych chmurach”. Jako student krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych Andrzej Pityński występował w popularnym serialu jako statysta i kaskader.

  2. Wygrana wbrew regułom. Jako student wziął udział w konkursie ogłoszonym przez władze, na pamiątkowy pomnik chwały oręża polskiego. W konkursie mogli wziąć udział wyłącznie profesjonalni artyści. Andrzej Pityński pomimo braku dyplomu zgłosił swoją pracę i konkurs wygrał. Pokonał wtedy własnego profesora i mistrza Mariana Koniecznego. Jego udział w konkursie nie był jednak legalny i gdy sprawa wyszła na jaw, przed wyrzuceniem z uczelni uratował go sam profesor Konieczny, który dostrzegł wybitny talent ucznia.

  3. Emigracja do USA. Nie chcąc tworzyć na zamówienie władz PRL, wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. Zaczynał od ciężkiej pracy fizycznej przy rozbiórkach i usuwaniu azbestu. Z czasem zdobył tytuł profesora w prestiżowym Johnson Atelier, kształcąc studentów z całego świata.

Mimo międzynarodowej sławy nigdy nie odciął się od korzeni. W testamencie zaznaczył, że chce spocząć w rodzinnej ziemi – jego grób znajduje się na cmentarzu parafialnym przy kościele Świętej Trójcy w Ulanowie.

Ukryte symbole i pamięć o flisactwie

Rzeźby Pityńskiego wymagają od zwiedzającego uwagi. W wielu pracach kluczowe detale ukryto z tyłu postumentu. Przykładem jest pomnik Jana Pawła II w Ulanowie. Z przodu widnieje postać papieża, zaś z tyłu – płynący tratwą flisak. To dziadek artysty, jeden z ostatnich słynnych ulanowskich retmanów.

W muzealnych salach odwiedzający zobaczą również bogatą dokumentację fotograficzną gotowych dzieł z Florydy, Nowego Jorku, Jersey City, Warszawy czy Tarnobrzega, a także zdjęcia z pracowni prezentujące kulisy odlewnictwa z brązu.

Wystawa nawiązuje także do głośnego monumentu „Rzeź Wołyńska”. Przez lata żaden samorząd nie decydował się na jego postawienie. Sam Pityński nie chciał, by trafił do Ulanowam, bo uważał, że tak mocny przekaz powinien stać w bardziej uczęszczanym miejscu. Ostatecznie monument odsłonięto w pobliskiej Domostawie, tuż przy drodze ekspresowej S19 po prawej stronie jadąc w kierunku Rzeszowa.

Dlaczego warto odwiedzić Muzeum w Ulanowie?

Wizyta w Muzeum Rzeźby Andrzeja Pityńskiego daje możliwość zrozumienia, jak rodziły się projekty zdobiące dziś przestrzenie miejskie po obu stronach Oceanu Atlantyckiego. Zanim monumentalne pomniki z brązu stanęły na placach świata, ich idea kształtowała się w ciszy pracowni i we wspomnienia wychowanka flisackiego Ulanowa.

Informacje praktyczne dla zwiedzających

  • Lokalizacja: Ulanów (woj. podkarpackie), w bezpośrednim sąsiedztwie Portu Flisackiego. Adres: Bieliniecka 1, 37-410 Ulanów
  • Co zobaczysz na miejscu: Unikalne szkice rzeźbiarskie, miniatury z brązu, archiwalne fotografie oraz pamiątki osobiste artysty.
  • Warto połączyć ze spacerem po Ulanowie oraz zwiedzeniem Muzeum Flisactwa Polskiego w Ulanowie pod adresem Rynek 5. Poznawaniem tradycji flisackich wpisanych na listę UNESCO, zabytkowego kościoła parafialnergo oraz wizytą przy pomniku „Rzeź Wołyńska” w Domostawie (trasa S19).

 

Posłuchaj opowieści Bartłomieja Pucko - kustosza Muzeum Rzeźby Andrzeja Pityńskiego w Ulanowie

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo