Cały czwarty dzień pielgrzymki to jedna wielka walka z deszczem. Ale walka jednostronna. Zostaliśmy znokautowani przez pogodę. Lało już na pierwszym odcinku, ale apogeum nastąpiło w czasie porannej Mszy Św. I tak lało i lało. Buty, ciuchy, a nawet zafoliowany plecak przemokły. Mimo tego trudnego doświadczenia dzień kończymy susi i szczęśliwi świetnymi warunkami noclegowymi. I nie pada. Oby jutro było lepiej. Wniosek? Deszcz bardzo pomógł miejscowym rolnikom, którzy czekali na niego od kilkunastu dni. Czasem więc nasze problemy są mniej ważne od problemów innych.
[Listy z pielgrzymki] Okiem Wiktora - dzień 4
Opublikowano:
Autor: Redakcja
KulturaJak wygląda pielgrzymka? Wiktor z grupy 16 "św. Szymon" postanowił pisać dla nas krótkie felietony ze szlaku 35. Pieszej Pielgrzymki Tarnowskiej. Zachęcamy do lektury.
Polecane artykuły:
wróć na stronę główną
ZALOGUJ SIĘ
Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM
e-mail
hasło
Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE