W dniach 15–17 maja 2026 roku Nowa Huta stała się stolicą młodzieżowego i seniorskiego boksu. Na ringu zaprezentowali się zawodnicy z kraju i zagranicy, w tym silna ekipa z Mielca. Turniej „Stalowa Pięść Hutnika” stał na bardzo wysokim poziomie organizacyjnym i sportowym, co tylko podkreśla wartość sukcesów zawodników Mieleckiej Szkoły Boksu.
Złota i srebrna seria reprezentantów MSB
Mieleccy pięściarze pokazali ogromne serce do walki, co przełożyło się na znakomite wyniki w poszczególnych kategoriach wiekowych i wagowych:
- Korneliusz Madej (66 kg, kadet) – po dwóch świetnych, wygranych walkach bezapelacyjnie stanął na najwyższym stopniu podium, zdobywając złoty medal.
- Mikołaj Kapinos (80 kg, kadet) – zdominował swoją kategorię, pewnie wygrywając walkę finałową i sięgając po złoto.
- Dominik Chojnacki (60 kg, senior) – stoczył dwa zwycięskie pojedynki, udowadniając swoją wyższość w ringu i zdobywając pierwsze miejsce.
- Tymoteusz Skolimowski (65 kg, senior) – podobnie jak Chojnacki, przeszedł przez turniej jak burza, wygrywając dwie walki i meldując się na najwyższym stopniu podium.
- Artem Boichuk (70 kg, junior) – po dwóch wygranych pojedynkach musiał uznać wyższość rywala dopiero w finale, ostatecznie zdobywając niezwykle cenny, srebrny krążek.
Sportowy pech i kontrowersje
Nie dla wszystkich zawodników Mieleckiej Szkoły Boksu turniej ułożył się perfekcyjnie, choć każdy z nich zasługuje na uznanie. Leon Kołacz (44 kg, młodzik) odpadł z rywalizacji po werdykcie sędziowskim, który w opinii sztabu szkoleniowego i kibiców wzbudził spore kontrowersje. Z kolei Konrad Rębisz musiał zrezygnować ze startu w ostatniej chwili z powodu nagłej choroby. Ciekawym akcentem podczas zawodów była obecność gościa specjalnego. Prosto z Kanady, aby wspierać mielecką drużynę MSB, przyleciał Piotr Serafin, co jeszcze mocniej podkreśliło międzynarodowy charakter wydarzenia.
Wielkie święto boksu
Przedstawiciele Mieleckiej Szkoły Boksu nie szczędzą pochwał pod adresem gospodarzy. Organizacja turnieju przez sekcję bokserską Hutnika Kraków stała na najwyższym poziomie. W Nowej Hucie dało się odczuć prawdziwego, sportowego ducha walki, a mielecka ekipa już teraz zapowiada kolejne udane starty.
Komentarze (0)