Reklama

Zdalne nauczanie. Uczniowie i nauczyciele mają już dość [RAPORT]

Opublikowano: pon, 15 cze 2020 15:26
Autor:

 Zdalne nauczanie. Uczniowie i nauczyciele mają już dość [RAPORT] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Zdalna szkoła to wielkie wyzwanie dla wszystkich: nauczycieli, uczniów i rodziców. Nigdy wcześniej nie było potrzeby pracować w ten sposób na taką skalę. Nagle okazało się, że w dość krótkim czasie trzeba wypracować zupełnie inne metody, gdyż zdalna nauka tego wymaga.

Epidemia koronawirusa spowodowała, że od 12 marca w całej Polsce w szkołach i przedszkolach zawieszone zostały stacjonarne zajęcia dydaktyczno-wychowawcze, a od 16 marca także zajęcia opiekuńcze.

Nowość w szkołach

Ministerstwo Edukacji Narodowej od 25 marca wprowadziło obowiązek prowadzenia edukacji zdalnej. Od 6 maja w przedszkolach są organizowane zajęcia opiekuńcze. Od 25 maja takie zajęcia prowadzone są także w szkołach podstawowych dla uczniów klas I-III. A dla chętnych uczniów są też w szkołach prowadzone konsultacje.

Kilkanaście dni temu minister edukacji Dariusz Piontkowski zapowiedział, że kształcenie na odległość będzie realizowane do końca roku szkolnego, czyli do 26 czerwca.

Po zawieszeniu tradycyjnej formy zajęć szkoła przeszła w tryb zdalny. Takie nauczanie to bardzo duże wyzwanie dla polskich szkół. Nauczyciele robią co mogą, aby dzieci przyswajały wymagany materiał. Jednak podstawą edukacji są wzajemne relacje i nawiązywanie kontaktu. Na szczęście przepisy są elastyczne i pozwalają nauczycielom na wybranie odpowiedniego narzędzia zdalnego, które sprawdzi się w danej szkole.

- Wydaje mi się, że nauczyciele dość dobrze poradzili sobie z tym zadaniem. Zresztą to nie jest tak, że do tej pory była tylko tablica w klasie, kreda, książka i zeszyt, a nagle trzeba pracować z komputerem. Większość nauczycieli już od dawna stosowała w swojej pracy nowoczesne metody, posługiwała się multimediami, kontaktowała się z uczniami za pośrednictwem komunikatorów – mówi o zdalnym nauczaniu pani Marta, nauczycielka z powiatu mieleckiego.

Do zdalnych lekcji potrzebny jest sprzęt. Pewne ograniczenia występują zwłaszcza w rodzinach, w których jest kilkoro dzieci. Nie każdy ma swój komputer z dostępem do szybkiego internetu. Jednak z pomocą przyszło państwo, które przeznaczyło pieniądze na zakup przez gminy sprzętu komputerowego, który następnie mógł trafić do potrzebujących uczniów. Każda gmina, która złożyła wniosek, otrzymała pieniądze.

 
 Zdalne lekcje to nie dodatkowe wakacje

Wiele szkół posiadało już wcześniej dzienniki elektroniczne albo było w trakcie ich wdrażania. Epidemia po prostu przyspieszyła pewne procesy, stawiając przed nauczycielami nowe wymagania, ale też uświadamiając pewne możliwości.

- Wbrew temu, co sądzi większość społeczeństwa, czas epidemii to nie są dodatkowe wakacje dla nauczycieli. Przykro jest słyszeć uwagi, jak to dobrze jest siedzieć w domu i brać pensję – mówi pani Marta. - Rzeczywistość wygląda inaczej. Przygotowanie materiałów do zdalnego nauczania wymaga niekiedy znacznie więcej czasu. Tym bardziej że i my mamy swoje rodziny i dzieci, nie jesteśmy oderwani od życia i wiemy, jak wygląda zdalne nauczanie z perspektywy rodzica – dodaje.

Nauczyciele otwarcie mówią, że przygotowanie lekcji przez internet jest nie lada wyzwaniem. Na żywo odbywa się wszystko zupełnie inaczej. Podkreślają, że w procesie nauczania zaangażowanie i żywiołowość klasy jest czasem niezbędna na linii nauczyciel-uczeń.

- Wielu nauczycieli na przykład nagrywa filmy z wykładami, tworzy ciekawe materiały prezentacyjne, gry dydaktyczne, prowadzi lekcje online, odpowiada na pytania uczniów, poza tym wykonuje wszystko to, co należy do ich zwykłych obowiązków, jak chociażby prowadzenie dokumentacji  - opowiada nauczycielka.


Jak ocenić ucznia?

 

Największym utrudnieniem w zdalnej szkole jest kwestia weryfikacji wiedzy uczniów. To jest niezbędny element i z tym też trzeba jakoś sobie poradzić, ustalając na nowo pewne zasady. Każdy nauczyciel ma oczywiście swoje metody sprawdzania wiedzy, zależy to także od specyfiki danego przedmiotu. Na pewno duże znaczenie ma zaangażowanie ucznia.

Czy zdalne nauczanie jest efektywne? - Efekty pracy zależą oczywiście w znacznym stopniu od uczniów. My mamy ograniczone możliwości wpływu na ich pracę – można stworzyć najciekawsze materiały, ale czy uczeń z nich skorzysta? - pyta pani Marta. - Są osoby bardzo zmotywowane do pracy, które współpracują z nauczycielem, angażują się, przykładają do nauki. Ale oczywiście są i tacy, którzy ten czas epidemii traktują jak rodzaj wakacji. Tu z kolei bardzo ważna jest postawa rodzica. Nie chodzi nawet o siedzenie z dzieckiem nad książkami (w starszych klasach), ale o podejście rodziców. Niedopuszczalne jest lekceważenie czy całkowity brak zainteresowania i kontroli.  – dodaje.

Większość rodziców na szczęście rozumie sytuację i stara się w miarę możliwości współpracować ze szkołą. I dla nich nie jest to łatwe, w końcu mają bardzo często własną pracę zawodową i więcej niż jedno dziecko pod opieką. Ale ta rodzicielska kontrola i wsparcie jest bardzo ważne i za to – jak zaznaczają nauczyciele -  należą się wszystkim zaangażowanym rodzicom serdeczne podziękowania.

Trzeba oczywiście podkreślić, że dla uczniów ta sytuacja jest bardzo trudna. Brak kontaktu z rówieśnikami, duża ilość samodzielnej pracy, a przy tym brak tego wszystkiego, co daje szkoła poza sferą nauczania  – wszystko to jest dla nich niełatwe.

- Różnie sobie z tym radzą, do każdego trzeba podejść indywidualnie. Nauczyciele starają się mieć kontakt z uczniami, nie tylko w celach dydaktycznych, ale też po to, żeby wiedzieć, z czym mają problemy – mówi nauczycielka.

 
Relacje to podstawa

Nauczyciele tłumaczą także, że zdalne nauczanie uniemożliwia przygotowywanie różnych uroczystości szkolnych, uczestniczenie w świętach narodowych czy prowadzenie rozmów z ciekawymi osobami. Nie ma apeli, akademii, wystąpień, teatrzyków. Takie formy jednoczyły uczniów i wzmacniały relacje klasowe i szkolne. Nie ma też form edukacji pozaszkolnej, jak wyjścia do muzeów czy lekcji plenerowych.

Pedagodzy żałują, że nie mogą przypomnieć swoim uczniom znaczenia np. majowych świąt. Dostają sygnały od uczniów, że woleliby być w szkole. Siedzenie nad komputerem i odrabianie lekcji idzie im ciężko.

Badanie przeprowadzone wśród 1000 nauczycieli szkół podstawowych przez Centrum Cyfrowe pokazało, że aż 85 proc. z nich przed zawieszeniem stacjonarnego nauczania nie miało doświadczeń z edukacją zdalną.  W tej chwili wielu nauczycieli potrafi już pracować w sposób zdalny.

Podstawą efektywnej edukacji zdalnej jest dbałość o kontynuację relacji nauczyciel - uczeń i relacji między uczniami. Dobre relacje są niezbędne, by prowadzić nauczanie.

Nauczyciele nie mogą ograniczyć się tylko do nauczania, bo wtedy uczniowie tracą  poczucie przynależności do wspólnoty klasowej i relacje z nauczycielem. I nie trzeba wykonywać rzeczy wielkich. Wystarczą czasami małe gesty. Na przykład nauczyciele proponują, by na początku zdalnej lekcji wszyscy uczniowie przywitali się ze sobą w oryginalny sposób, albo na odległość, ale wspólnie obchodzą całą klasą urodziny koleżanek i kolegów.

Jak się okazuje, szkoła to nie tylko budynek, w którym się naucza, ale też społeczność szkolna, którą tworzą nauczyciele i uczniowie.

PRZECZYTAJ TAKŻE:

>>>Od jutra przerwa w dostawie ciepła na trzech osiedlach

>>>Mielec. W weekend kierowcy jednośladów szaleli na drogach

>>>Młoda kobieta wypadła z wieżowca w centrum Mielca

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (3)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • rok temu | ocena +0 / -0

    Dawać kasę

    Należy wystąpić do MEN i samorządów, o pokrycie kosztów pracy rodziców, którzy realizowali z dziećmi podstawę programową. Choćby o subwencję oświatową, za ten okres. Za ponad 3 miesiące, to okolo 1750 złotych na 1 ucznia. Pewna mama już to obliczyła i z takim żądaniem wystąpiła do ministra edukacji.

    • rok temu | ocena +0 / -0

      gg

      80% pensji, przez 3 miesiące za siedzenie w domu i opiekę nad własnym dzieckiem i 500+ i 300+ i jeszcze subwencję i co jeszcze..

  • rok temu | ocena +0 / -0

    smiech

    Jaki koniec roku szklnego??? UG Mielec wlasnie kupil laptopy dla uczniow..... i beda pozyczac.....