Reklama

Zagazowane ulice

Opublikowano:
Autor:

Zagazowane ulice - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości W ubiegłą środę koło godziny 17 przy dwóch mieleckich ulicach czuć było wydobywający się z niewiadomego źródła gaz. Jego woń była tak intensywna, że osoby mieszkające w domach przy ulicy Sienkiewicza i Kusocińskiego powiadomiły straż pożarną.

Strażacy oraz przybyłe na miejsce pogotowie gazowe długo nie potrafili ustalić źródła wydobywania się gazu. Sprawdzono instalacje gazowe, te jednak były szczelne. Gdy już wykluczono wszystkie możliwości, kobieta mieszkająca w jednym z domów, gdzie gaz był znacznie wyczuwalny, wyjaśniła zagadkę tajemniczego źródła groźnej substancji. Jak się okazało, trzymała ona w mieszkaniu w jednej z butelek nawaniacz do gazu ziemnego. Substancji tej było bardzo mało. Gdy jednak butelka się rozbiła, intensywny zapach przedostał się nie tylko na teren jej domu, ale i na całą okolicę. Wszyscy się uspokoili, gdy udało się zlokalizować źródło zapachu, które na szczęście okazało się niegroźne.

Nawaniaczem tym był odorant zwany tetrahydrotiofen (THT). Ma on nieprzyjemny zapach (generujący odory), bywa określany jako substancja odorotwórcza i złowonna. Tego typu substancje zapachowe są wykorzystywane do produkcji środków zapachowych. Większość z nich ma jednak przyjemny zapach.

- Substancja ta jest na tyle silna, że wystarczy kilka kropel, żeby sprawić wrażenie, że wydobywa się gaz - mówi st. kpt. Łukasz Kapinos.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE