Dziś od godz. 9.00 do 14.00 w budynku Zespołu Szkół Technicznych w Mielcu, a także na zewnątrz obiektu, trwały Targi Pracy Powiatu Mieleckiego. Wydarzenie zorganizowali Powiat Mielecki oraz Powiatowy Urząd Pracy w Mielcu.
Tłoczno na sali
Zainteresowanie targami było bardzo duże. W sali momentami panował tłok tak duży, że odwiedzający z trudem mogli się poruszać między stoiskami. Na miejscu pojawiło się wielu wystawców reprezentujących różne branże - od konstruktorskiej, lotniczej i metalurgicznej po zdrowotną, kosmetyczną czy cukierniczą. W programie znalazły się nie tylko stoiska pracodawców i partnerów, ale też dodatkowe atrakcje i wykłady. W międzyczasie odbywały się spotkania dotyczące rynku pracy - m.in. informatyzacji, planowania kariery czy tego, jak pogodzić modny dziś „work-life balance” z oczekiwaniami pracodawców. Uczestnicy mogli też skorzystać z konsultacji dotyczącego CV.
Można było spotkać nie tylko bezpośrednich pracodawców, ale również przedstawicieli Powiatowego Urzędu Pracy, OHP oraz agencji zatrudnienia, którzy doradzali odwiedzającym w różnych kwestiach związanych z poszukiwaniem pracy i planowaniem zawodowej przyszłości.
Przed budynkiem zgromadziły się służby mundurowe, m.in. wojsko, straż pożarna i policja. Ich przedstawiciele zachęcali do wstępowania w swoje szeregi i wyjaśniali, jak wygląda przygotowanie do służby, egzaminy oraz ścieżka kariery.
Wiele atrakcji
Wystawcy przygotowali także wiele atrakcji, gadżetów i słodyczy. Sporą popularnością cieszyły się lody, a prawdziwą furorę zrobiła kiełbasa smażona na grillu przed budynkiem. W asortymencie gadżetów znalazły się rowerowe lampki, stopery do uszu, notatniki, breloczki oraz klasyczne długopisy. Na stoiskach można było też zjeść czekoladki, cukierki, ciastka a także... wędliny. Okazuje się więc, że także z targów pracy można wyjść najedzonym.
W osobnym pomieszczeniu zainteresowani mogli sprawdzić, jak przy pomocy gogli VR można szybko i efektownie zdobyć umiejętności manualne potrzebne do wykonywania konkretnych zawodów. Prezentowano szkolenie m.in. z zakresu umiejętności spawalniczych i elektrycznych. Inny doradca pokazywał z kolei, jak przygotować CV, aby było czytelne i dobrze prezentowało kandydata w oczach potencjalnego pracodawcy.
Już nie jeździmy za granicę
Jak zauważa Katarzyna Kubik, specjalista rekrutacji w Adecco, młodzi ludzie coraz częściej chcą rozwijać się zawodowo na miejscu, a nie za granicą.
Młodzi bardziej stawiają na rozwój w naszym kraju, zwłaszcza w SSE. Jeśli chodzi o wyjazdy, widzimy tendencję, że młodzi owszem wyjeżdżają, ale dotyczy to głównie okresów wakacyjnych. Czasami osoby podejmują decyzję o zagranicznej pracy zaraz po szkole, jednak widać, że po 2-3 latach wracają do Mielca i tu szukają pracy. Najbardziej interesują mielczan oferty z dużą możliwością rozwoju, zadają pytanie: kim będę w tej firmie za 5 lat, czy się rozwinę i jakie mam opcje. Widzę także unikanie pracy monotonnej oraz na trzecią zmianę. To może stanowić duży problem dla firm. Najczęściej widzę zainteresowanie ofertami pracy na dwie zmiany, a jedna zmiana, praca do 15.00 czy 16.00, to marzenie wielu osób. Młodzi ludzie często pytają o pracę zdalną.
- zdradziła nam.
Co z pracą dla młodych?
Przedstawiciele OHP podkreślali, że choć od pewnego czasu w Mielcu nie ma oddziału, wciąż są w stanie pomóc młodym mieszkańcom miasta w znalezieniu zatrudnienia, jeśli ci się do nich zgłoszą. Zapytaliśmy też, z czego wynika trudność w znalezieniu pracy wakacyjnej dla studentów i uczniów. Agnieszka Wozowicz z Młodzieżowego Centrum Kariery w Dębicy, doradca ds. zatrudnienia, zwróciła uwagę, że o sezonowej pracy warto myśleć z wyprzedzeniem.
Warto zgłaszać taką chęć pracy wcześniej, ponieważ duże firmy szukają często zastępstwa na wakacje, gdy ich pracownicy udają się na urlop. Firmy wiedzą o tym wcześniej i nawet już w kwietniu rozglądają się za pracownikami
- mówi.
Czego pragną pracodawcy?
Z kolei od Wojciecha Naprawy, kierownika Powiatowego Biura ARiMR, usłyszeliśmy, że mielecki rynek pracy wciąż najmocniej potrzebuje fachowców.
Mielec potrzebuje najbardziej pracowników z branży lotniczej, samochodowej i różnych branż budowlanych. Są to pracownicy wykwalifikowani. Mielec się rozwija
- podkreślił.
Zapytany dodał również, że obecność uczelni wyższej mogłaby pozytywnie wpłynąć na lokalny rynek pracy:
W naszym regionie zostałaby wtedy młodzież, Mielec rozwinąłby się akademicko
- zaznaczył.
Targi pracy okazało się zatem sporym sukcesem. Mamy nadzieję, ze wiele osób uzyskało cenne porady, kierunek rozwoju, a firmy pozyskały pracowników.
Komentarze (0)