Sytuacja w tym rejonie Mielca zaognia się, a w godzinach szczytu oraz w weekendowe wieczory czy zimą, kiedy wzdłuż drogi zalegają hałdy śniegu, zamienia się w regularny paraliż. Ulica Przemysłowa to kluczowy łącznik, ale jej końcowy odcinek przy wyjeździe na Al. Niepodległości stał się dla zmotoryzowanych prawdziwą drogą przez mękę.
Zgłoszenia, które otrzymujemy od czytelników, są jednoznaczne: kierowcy zostawiają swoje auta bezpośrednio na jezdni, wzdłuż krawężnika. W teorii – parkują na chwilę. W praktyce – blokują ruch.
Parking jest tuż obok
Przez sznur zaparkowanych pojazdów, dwukierunkowa ulica Przemysłowa została drastycznie zwężona. Dwa mijające się samochody osobowe mają ogromny problem, a jeśli w ten rejon zapuści się pojazd dostawczy lub śmieciarka, ulica zostaje całkowicie zablokowana.
Co w tej sytuacji bulwersuje najbardziej? Kompletne lenistwo i ignorancja przepisów przez parkujących.
– To jest jakiś absurd. Dosłownie kilkadziesiąt metrów dalej znajduje się duży, bezpieczny parking, gdzie bez problemu można zostawić samochód. Ale po co, skoro można stanąć na środku drogi, mieć wszystko nosie i zmusić innych do stania w korku? To czysty egoizm – denerwuje się jeden z kierowców, który codziennie dojeżdża tą trasą do pracy.
Odwiedzający pobliskie punkty komercyjne kierowcy najwyraźniej zapomnieli, że przepisy ruchu drogowego jasno określają, kiedy i jak można parkować na jezdni. Pozostawienie pojazdu nie może utrudniać ruchu ani powodować zagrożenia. Tymczasem na Przemysłowej przepisy te są łamane.
– Mamy dość tolerowania tej drogowej samowoli. Kierowce powinni najpierw pomyśleć o bezpieczeństwie innych, a nie tylko o własnej wygodzie – podsumowują ostro okoliczni mieszkańcy.
Komentarze (0)