Reklama

Rzeszowską koleją aglomeracyjną nie dojedziemy do Mielca

Opublikowano:
Autor:

Rzeszowską koleją aglomeracyjną nie dojedziemy do Mielca - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Rzeszów, Dębica, Kolbuszowa, Przeworsk i Strzyżów nad Wisłokiem - te miasta zostaną połączone nową Podmiejską Koleją Aglomeracyjną. Mielec jak przy każdej dużej inwestycji kolejowej został pominięty. My będziemy mieli osobny remont.

W środę, 21 maja, została podpisana umowa na pierwszy etap stworzenia nowej sieci kolejowej w województwie podkarpackim. Będzie nosić ona nazwę Podmiejska Kolej Aglomeracyjna, ale połączy nawet odległe miasta regionu. To kolejny krok do modernizacji linii kolejowych na Podkarpaciu. I kolejna duża inwestycja w transport, która pomija Mielec.

160 kilometrów 

Pomimo swojej nazwy nowy system połączeń kolejowych to nie tylko pociągi i stacje w najbliższej okolicy Rzeszowa. Inwestycja przewiduje włączenie do użytku trasy Rzeszów - Dębica czy Rzeszów - Kolbuszowa. Wszystko po to, aby ułatwić przemieszczanie się pracowników do i z pracy. Wielu mieszkańców okolicznych miast pracuje w podkarpackiej stolicy, więc rzeszowskie drogi wjazdowe i wyjazdowe korkują się mocno w godzinach szczytu.

- Rozwój podkarpackiej kolei jest dla nas priorytetem - komentuje inwestycję marszałek Władysław Ortyl. - Mieszkańcy Podkarpacia chcą szybko i komfortowo podróżować pociągami. Olbrzymie przedsięwzięcie, czyli Podmiejska Kolej Aglomeracyjna, wychodzi naprzeciw tym oczekiwaniom. Dzięki temu projektowi podróżowanie pociągiem do Rzeszowa będzie konkurencją dla jazdy samochodem. Myślimy również o podobnych działaniach w odleglejszych częściach Podkarpacia, w szczególności o Bieszczadach, by tam również mieszkańcy, ale także turyści, mogli bez przeszkód podróżować koleją - obiecuje. 

Obecny na uroczystości podpisania umowy Witold Słowik, wiceminister inwestycji i rozwoju, również zabiera głos w tej sprawie. - Polska, zamiast po prostu wydawać fundusze unijne, chce je mądrze inwestować. Trasy, na których pojawią się nowe pociągi, liczą około 160 kilometrów tylko w jedną stronę. To podobna odległość, jaka dzieli Rzeszów od Krakowa, Lublina, Kielc, a nawet Lwowa. Zatem to dowód, że nowe możliwości, które otrzymuje Podkarpacie dzięki inwestycji, mają szanse zmienić życie wielu mieszkańców regionu i ułatwić im dostęp do produktów, usług czy ofert, które dotąd były dla nich trudno osiągalne - mówi minister.

Stworzenie Podmiejskiej Kolei Aglomeracyjnej ma odbyć się w dwóch etapach: najpierw zakup taboru wraz z budową zaplecza technicznego z około 287 mln zł (na ten została podpisana umowa), a następnie budowa i modernizacja linii kolejowych oraz infrastruktury przystankowej za 300 mln zł. Na ten cel województwo otrzymało dotację z Unii Europejskiej w wysokości 117 mln zł.

Mielecka kolej wraca do życia?

Włączenie do nowej sieci Dębicy, Kolbuszowej czy Strzyżowa ma na celu łatwiejszy transport pracowników. Pomimo tego, że zarówno z Mielca do Rzeszowa, jak i w drugą stronę również wiele osób dojeżdża do pracy, nasze miasto nie było brane pod uwagę podczas planowania PKA. Na szczęście mielecka kolej nie została do końca zapomniana. Na początku tego roku podpisano umowę na remont trasy Mielec - Dębica. Co prawda w 2012 roku Polskie Linie Kolejowe zadecydowały o likwidacji okrytej już wątpliwą sławą linii L-25, ale ostatecznie postanowiono jednak przywrócić ją do życia. Należy zaznaczyć, że przy tej inwestycji swój udział ma między innymi województwo, które w ramach regionalnego programu operacyjnego wyłożyło część pieniędzy na remont torów. Szynobusy miałyby jeździć co pół godziny w ciągu dnia, pokonując tę trasę w 28 minut. Projekt, oprócz modernizacji trakcji, zakłada stworzenie nowych przejazdów dla ruchu ulicznego oraz budowę nowego przystanku kolejowego na Wojsławiu. Nie będzie natomiast przystanku na terenie Mieleckiego Parku Przemysłowego przy ulicy Inwestorów. 

Co ciekawe, przebudowa torów została rozszerzona o odcinek Mielec - Padew Narodowa. Miesiąc temu natomiast pisaliśmy o innej inwestycji, tym razem Polskich Linii Kolejowych, na Podkarpaciu. Ta przewiduje odnowienie infrastruktury i wznowienie połączeń pasażerskich pomiędzy Padwią, Tarnobrzegiem, Sandomierzem i Stalową Wolą.  

Do Rzeszowa tylko przez Dębicę

To wszystko jednak nie zmienia faktu, że Mielec został po raz kolejny wyłączony z projektu aktywizacji województwa i usprawnienia transportu na Podkarpaciu. Remont "naszej" linii do Dębicy i Podmiejska Kolej Aglomeracyjna to dwie osobne inwestycje. Czy województwo miało pomysł, aby w ten sposób "wciągnąć" Mielec do nowej sieci? Jeśli tak, to nikt o tym oficjalnie nie mówi. Nic dziwnego, bo według tych planów chcąc dojechać do Rzeszowa i tak trzeba będzie brać pod uwagę przesiadkę w Dębicy, przez co przejazd pociągiem w najlepszym wypadku zajmie tyle co samochodem. W najgorszym o wiele dłużej. Dla wytrwałych pozostaje jeszcze inna akrobacja: dojazd samochodem do Kolbuszowej i przesiadka na pociąg. Znowu dochodzą do głosu stare zaniedbania w tej kwestii. Mielec nadal będzie poza głównymi szlakami drogowymi i kolejowymi i nie ma większego znaczenia to, że przemysł tutaj rozwija się szybciej niż gdziekolwiek indziej w regionie.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE