W proteście odbywającym się 10 kwietnia wzięło udział 54 rolników wspieranych przez 25 maszyn rolniczych. Zablokowali oni mosty na Wisłoce w Woli Mieleckiej i Rzędzianowicach oraz rondo na ulicy Wolności w Mielcu. Organizatorzy zadbali o płynność ruchu, wcześniej planując trasy objazdów, by zmniejszyć uciążliwość dla mieszkańców.
Marek Nycek, jeden z liderów protestu, podkreśla, że mimo potencjalnych niedogodności dla mieszkańców, akcja jest konieczna. Protest ma na celu wyrażenie niezadowolenia z narzuconych rolnikom przepisów i trudnej sytuacji ekonomicznej. Nycek wskazuje na niskie ceny sprzedaży produktów rolnych, które nie pokrywają nawet kosztów produkcji, oraz na nieadekwatność dopłat, które nie oferują długoterminowych rozwiązań dla sektora.
Rolnicy zapowiadają kolejne protesty:
Mamy na celu wywalczenie lepszych warunków, godnego życia i uczciwych zarobków. Protesty się nie kończą, choć nie ma jeszcze ustalonej kolejnej daty. Politycy biorą nas na przetrzymanie. Wiedzą, że ruszamy w pola, ale jesteśmy tutaj w wystarczającym gronie. Wszyscy rolnicy z naszego powiatu są za nami, ale niektórzy nie mogli przyjechać ze względu na prace polowe
- mówił Marek Nycek, jeden z przewodniczących protestu.
Oznacza to, że za niedługo możemy spodziewać się kolejnych protestów w Mielcu i powiecie. Z naszych rozmów wynika, że może się to stać w przeciągu kolejnych 2-3 tygodni.
Poniżej zobaczycie zdjęcia z blokady ronda w kierunku Rzeszowa.
Komentarze (0)