Jak podkreślono w interpelacji, w wielu powiatach dostęp do lekarza weterynarii w sytuacjach nagłych jest utrudniony. Chodzi przede wszystkim o przypadki wymagające szybkiej reakcji, takie jak komplikacje przy porodach zwierząt, nagłe zachorowania czy stany zagrażające życiu zwierząt gospodarskich.
W odpowiedzi Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi przyznało, że obecne rozwiązania nie zapewniają pełnej, całodobowej opieki weterynaryjnej na terenie całego kraju. Resort potwierdził, że problem jest zauważalny i poinformował o rozpoczęciu współpracy z Krajową Radą Lekarsko-Weterynaryjną w celu przeanalizowania możliwości wprowadzenia rozwiązań systemowych.
Ministerstwo zwróciło również uwagę na malejącą liczbę lekarzy weterynarii zajmujących się zwierzętami gospodarskimi, co dodatkowo utrudnia zapewnienie stałej dostępności usług.
W ramach interpelacji zaproponowano stworzenie systemu całodobowych dyżurów weterynaryjnych na poziomie powiatów lub kilku samorządów, które mogłyby być finansowane ze środków publicznych lub przy współudziale administracji rządowej i lokalnej.
Poseł Fryderyk Kapinos ocenił odpowiedź resortu jako krok w dobrym kierunku, ale jednocześnie zwrócił uwagę na brak konkretnych działań.
Dobrze, że Ministerstwo dostrzega problem. Niestety po raz kolejny kończy się na analizach i zapowiedziach. W odpowiedzi nie przedstawiono żadnych konkretnych działań, harmonogramu ani propozycji zmian legislacyjnych, które realnie poprawiłyby sytuację rolników.
- przekazał poseł.
Jak zaznaczył parlamentarzysta, rolnicy potrzebują przede wszystkim pewności, że w przypadku zagrożenia życia zwierząt będą mogli liczyć na szybką pomoc specjalisty, niezależnie od pory dnia.
Rolnicy nie potrzebują kolejnych analiz. Potrzebują pewności, że w przypadku zagrożenia życia zwierząt lekarz weterynarii będzie dostępny o każdej porze dnia i nocy.
- podkreślił Fryderyk Kapinos, deklarując dalsze działania na rzecz wprowadzenia rozwiązań prawnych w tej sprawie.
Problem dostępności lekarzy weterynarii dla zwierząt gospodarskich pozostaje jednym z ważniejszych wyzwań dla polskiego rolnictwa. Szczególnie w mniejszych miejscowościach i na terenach wiejskich brak szybkiej pomocy weterynaryjnej może oznaczać poważne straty dla hodowców oraz zagrożenie dla dobrostanu zwierząt.
Komentarze (0)