Reklama

Wilk zaatakował człowieka w powiecie kolbuszowskim. Co na to Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: pixabay.com

Wilk zaatakował człowieka w powiecie kolbuszowskim. Co na to Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska? - Zdjęcie główne

Mężczyzna, którego zaatakował wilk, zgłosił sprawę na policję. (zdjęcie poglądowe) | foto pixabay.com

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości Do niecodziennej sytuacji doszło w Dąbrówce (gmina Cmolas). Wilk zaatakował mężczyznę. Zdążył on jednak uciec do samochodu. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska komentuje zdarzenie.

Przypomnijmy, że we wtorek, 17 stycznia, około godz. 9 rano Komenda Powiatowa Policji w Kolbuszowej otrzymała zgłoszenie od wystraszonego mężczyzny, który twierdził, że został zaatakowany przez wilka. Do zdarzenia doszło na terenie sołectwa Dąbrówka, w gminie Cmolas. 

Mężczyzna miał odgonić drapieżnika gałęzią i szybko uciec do samochodu. Komisarz Jolanta Skubisz-Tęcza, oficer prasowy KPP w Kolbuszowej poinformowała, że dyżurny policji przyjął zgłoszenie.

- Sprawa została przekazana do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie, powiatowego lekarza weterynarii w Kolbuszowej oraz do Urzędu Gminy w Cmolasie

- mówi przedstawicielka kolbuszowskiej policji.   

RDOŚ w Rzeszowie o ataku wilka

W sprawie informacji o ataku wilka na człowieka, do którego doszło na terenie gminy Cmolas, kontaktujemy się z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w Rzeszowie.

Łukasz Lis, rzecznik prasowy RDOŚ w Rzeszowie podkreślił w rozmowie z nami, że na szczęście w zdarzeniu nikt nie został ranny, ani nie doznał żadnych obrażeń fizycznych. Mężczyzna nie został pogryziony, czy poturbowany przez drapieżnika. 

Łukasz Lis podkreśla, że należałoby sprawdzić, jak zachowywał się wilk. Być może zarówno mężczyzna, jak i zwierze nie spodziewali się spotkania. W takich sytuacjach zachowanie zaskoczonego wilka może być różne.

- Ciężko powiedzieć, z jaką sytuacją mieliśmy do czynienia. Czy to przypadkiem nie było zaskoczeniem z obu stron i ze strony wilka i ze strony człowieka. Najważniejsze, że nawet jeżeli to był atak, to nic nikomu się nie stało

- podkreśla Łukasz Lis z RDOŚ. 

Regionalna Dyrekcja Ochorny Środowiska w Rzeszowie zaznacza także, że nie ma jednoznacznych dowodów na to, że był to wilk. Być może był to duży pies, jedynie przypominający wilka. Jak wskazuje Dariusz Partyka, sołtys Dąbrówki, nigdy żaden z mieszkańców nie zgłaszał mu, że wilki widywane były w tamtym rejonie. 

Wilki w powiecie kolbuszowskim

Wilki widywane w różnych częściach powiatu kolbuszowskiego to już codzienność. Powoli mieszkańcy oswajali się z myślą, że w lasach nieopodal ich domostw bytują te drapieżniki. Ten incydent jednak wywołał strach i obawę. 

Przypadki spotkania czy bytowania wilków zgłaszane były z Osiej Góry, Porąb Dymarskich, Dzikowca, Ostrów Tuszowskich, Ostrów Baranowskich czy Bukowca. Na wilka natknął się jeszcze w listopadzie nasz Czytelnik. Wilk niosący w pysku sarnę - taką sytuację uchwycił na nagraniu przejeżdżający drogą wojewódzką, Michał Opiela. Wilk widziany był na działce sąsiadującej z drogą wojewódzką prowadzącą z Kolbuszowej do Sędziszowa Małopolskiego. - Było to centralnie pod linią wysokiego napięcia za Bukowcem, od strony Kolbuszowej - mówił autor nagrania.

Po publikacji materiału wideo internauci opisywali sytuację, kiedy sami mieli okazję na żywo zobaczyć te drapieżniki. - W Kolbuszowej Dolnej, od strony Werni, wilki wieczorem podchodzą pod domy. Moje psy ujadają w nocy, a następnie uciekają do domu, drapiąc do drzwi. Problemu nie widzi nikt. Podobnie jest z lisami. Jak lis pogryzł dziecko, to też problemu nie było - napisała mieszkanka sołectwa. 

Zgłaszać wilki

W przypadku, gdy zobaczymy wilka, możemy, ale nie musimy zgłaszać taką sytuację do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie lub do właściwego urzędu gminy. Drapieżniki te nie należą już do rzadkości w naszych okolicach. Powinniśmy jednak zwrócić uwagę na to, kiedy wilk zachowuje się inaczej - przykład: nie ucieka na widok człowieka czy podchodzi zbyt blisko zabudowań (mniej niż 30 metrów od nich). 

- To już są powody do obaw i zastanowienia się, jakie kroki podjąć

- mówi Łukasz Lis, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie.

Wilki są najpierw płoszone. Jeżeli to nie pomaga, po schwytaniu są przewożone z dala od zabudować. Ostatecznością jest ich odstrzał. Jeżeli z powodu obecności wilka czujemy się zagrożeni, powinniśmy się w tej sprawie skontaktować z urzędem gminy. 

Z danych Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie wynika, że do ostatniego odnotowanego ataku wilków na zwierzę gospodarskie w powiecie kolbuszowskim doszło 19 sierpnia 2021 roku. 

Łącznie, od 2019 r. (data pierwszej zgłoszonej z naszego powiatu szkody) zabitych zostało dwanaście owiec. Ataki wilków odnotowano w gminie Cmolas. - Najwięcej, bo dziewięć sztuk, w Ostrowach Tuszowskich - wylicza Łukasz Lis. 

 

 

Artykuł pochodzi z portalu korsokolbuszowskie.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy