Jeden z liderów Prawa i Sprawiedliwości zapowiedział swoją wizytę w Mielcu i 18 stycznia zawitał do miasta. Spotkanie miało charakter otwarty i zgromadziło polityków, samorządowców i tych, którzy w jakiś sposób utożsamiają się z PiS-em lub chcą posłuchać, co jego przedstawiciele mają do powiedzenia. Na sali obecni byli m.in. poseł Fryderyk Kapinos, marszałek Władysław Ortyl, prezydent Mielca Radosław Swół, wiceprzewodniczący Rady Jakub Blicharczyk oraz radny Bogusław Kołacz.
Spotkanie przebiegało w duchu świątecznym i noworocznym. Jednak nie zabrakło przemówień politycznych. Poseł Kapinos zwrócił uwagę na fakt, że wielu wyborców osobiście apeluje do niego - a przez niego do partii - o odsunięcie od władzy rządzącej obecnie koalicji:
"Kiedy odsuniecie tę złą władzę? Oni rządzą nieumiejętnie, nie umieją tego robić"
- mieli apelować wyborcy.
Koalicja rządzi nieco ponad dwa lata. Głównymi zarzutami stawianymi przez opozycję jest brak konkretnego działania, mimo licznych obietnic (stąd późniejsze hasło "Robimy, nie gadamy"), brak nowych twarzy, skupienie się na wewnętrznych sporach oraz pomijanie tzw. Polski powiatowej. Ostatni temat wybrzmiał szczególnie w przemówieniu Mateusza Morawieckiego.
"Dość tych kłamstw! Dość likwidacji polskich zakładów pracy!"
Były premier, a obecnie jedna z twarzy PiS-u, zabrał głos podczas spotkania opłatkowego.
"[Chcieliśmy], by rozwój był doświadczeniem każdego powiatu, każdej wsi, każdego miasta w Polsce. Rok temu minister finansów ogłosił nowe warunki przyznawania środków".
Następnie zapytał zgromadzonych, jakie obszary Polski i jakie miasta wyjdą na owych nowych porządkach najlepiej. Zebrani szybko odgadli, że będą to największe miasta, czyli Warszawa, Kraków, Wrocław i kilka innych.
"Mielec dużo dalej. Krosno, Stalowa Wola, Nisko"
wymieniał premier. Wskazał na subwencję oświatową i środki na inwestycje, które są w mniejszym stopniu przyznawane np. Podkarpaciu. Miałby to być powrót do polityki Polski A i Polski B. Podczas spotkania usłyszeliśmy, że samorządy tęsknią za nowymi inwestycjami, a sytuacja wskazanych obszarów ma być dużo gorsza niż za rządów Zjednoczonej Prawicy.
Premier wskazał także na fakt, że produkcja czy wykonywanie wielu strategicznych działań w kraju są zlecane firmom zagranicznym, co nie powinno mieć miejsca, ponieważ nasz kapitał wypływa wówczas i trafia do innych krajów.
Spotkanie miało charakter polityczny, jednak na koniec zgromadzeni łamali się opłatkiem, składali sobie życzenia oraz wspólnie śpiewali kolędy. Tradycyjnie już, podczas spotkań partii odśpiewany został Mazurek Dąbrowskiego.
Komentarze (0)