Przed nami radykalna i niezwykle gwałtowna zmiana aury. Do Polski szerokim strumieniem zaczyna napływać gorące powietrze, które przyniesie niebezpieczne dla zdrowia i życia temperatury. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) przygotowuje się do wydania ostrzeżeń meteorologicznych 2. stopnia (pomarańczowy alert) przed upałami.
Fala gorąca nie wejdzie jednak do całego kraju jednocześnie. Jako pierwsi uderzenie letniego żaru poczują mieszkańcy Polski zachodniej oraz centralnej. Tam afrykańskie powietrze da się we znaki już w najbliższy piątek. Temperatura w tych regionach gwałtownie skoczy w górę, rozpoczynając kilkudniowy okres z ekstremalnie wysokimi wskazaniami termometrów.
Z kolei we wschodniej części kraju na apogeum gorąca poczekamy kilkanaście godzin dłużej. Dla Podkarpacia oraz większości pozostałych regionów alerty drugiego stopnia będą obowiązywać od soboty, 20 czerwca, od godziny 07:30 do niedzieli, 21 czerwca, do godziny 07:30.
Co oznacza 2. stopień ostrzeżenia?
Drugi stopień alarmu (w trzystopniowej skali) oznacza, że przewidywane zjawiska meteorologiczne mogą powodować duże straty materialne oraz zagrożenie zdrowia i życia. Tak wysokie temperatury są szczególnie niebezpieczne dla dzieci i niemowląt, osób starszych i seniorów, osób cierpiących na choroby krążenia oraz układu oddechowego.
Rekomendacje służb ratunkowych na weekend:
-
Unikaj słońca: W godzinach 11:00 – 16:00, kiedy operacja słoneczna jest najsilniejsza, najlepiej pozostać w chłodnych pomieszczeniach.
-
Nawadniaj organizm: Pij minimum 2–3 litry wody dziennie. Unikaj napojów słodzonych oraz alkoholu, które przyspieszają odwodnienie.
-
Zadbaj o innych: Pod żadnym pozorem nie zostawiaj dzieci ani zwierząt w zamkniętych samochodach – wnętrze auta w kilka minut staje się śmiertelną pułapką.
Lekarze i synoptycy apelują o rozwagę podczas weekendowego wypoczynku. Warto śledzić na bieżąco kolejne komunikaty pogodowe, ponieważ tak dynamiczny napływ mas powietrza może zakończyć się gwałtownymi, niszczycielskimi burzami z gradem i silnym wiatrem.
Komentarze (0)