Spór wokół programu naprawczego mieleckiego szpitala trwa. Po tym, jak dyrekcja Szpitala Specjalistycznego im. Edmunda Biernackiego w Mielcu odniosła się do stanowiska związków zawodowych w sprawie konsolidacji wewnętrznej i odrzucenia możliwości ustępstw pracowniczych, odpowiedziała Małgorzata Dzień, przewodnicząca OZZPiP w Mielcu.
Jej wypowiedź jest reakcją nie tylko na stanowisko dyrekcji, ale także na komentarze, w których pojawia się oczekiwanie, że związki zawodowe powinny mocniej współpracować przy ratowaniu szpitala i zgodzić się na proponowane rozwiązania oszczędnościowe.
Małgorzata Dzień podkreśla, że decyzja OZZPiP nie jest „fanaberią” związkowców ani prywatnym stanowiskiem zarządu organizacji. Jak zaznacza, po konsultacjach z pracownikami przekaz był jednoznaczny.
Stanowisko OZZPiP nie jest tylko i wyłącznie opinią Zarządu ani „fanaberią” związkowców. Jest głosem pracowników, których reprezentujemy. Przypominamy, że ZOZ OZZPiP liczy 230 członków, a wszystkich zatrudnionych pielęgniarek i położnych jest w mieleckim szpitalu około 500. Po konsultacjach z załogą otrzymaliśmy jednoznaczny przekaz - nie ma zgody na to, by rezygnować z wypracowanych świadczeń. Naszym obowiązkiem jest stać po stronie pracowników i ich decyzję będziemy konsekwentnie reprezentować. To nie związki odrzuciły propozycje dyrektora - odrzucili je pracownicy, a my ich głos przedstawiamy
- mówi Małgorzata Dzień.
Wypowiedź przewodniczącej OZZPiP pokazuje, że część załogi nie chce brać na siebie kosztów działań naprawczych poprzez rezygnację z wypracowanych świadczeń. Związek wskazuje, że jego rolą jest reprezentowanie stanowiska pracowników, a nie podejmowanie decyzji wbrew ich woli.
Spór dotyczy propozycji przedstawianych w ramach programu naprawczego szpitala, które miały obejmować m.in. ustępstwa finansowe po stronie pracowników. Dyrekcja szpitala przekonuje, że działania naprawcze są konieczne dla stabilizacji sytuacji placówki. Związki odpowiadają, że nie ma zgody pracowników na rezygnację ze świadczeń i części wynagrodzeń.
Na ten moment stanowiska stron pozostają rozbieżne. Dyrekcja deklaruje gotowość do rozmów o programie naprawczym, natomiast OZZPiP podkreśla, że reprezentuje głos pielęgniarek i położnych, które nie akceptują proponowanych ustępstw.
Komentarze (0)