Podczas swojego wystąpienia radny podkreślił, że sytuacja chorych oczekujących na konsultację lekarską wymaga uwagi.
Długie godziny bez opieki i posiłku
Radny Antoni Skawiński wskazał, że do szpitala bardzo często trafiają osoby w podeszłym wieku, które są przywożone nie przez najbliższą rodzinę, ale przez sąsiadów lub znajomych. Po zostawieniu chorego na oddziale ratunkowym osoby te odjeżdżają, a pacjent zostaje w poczekalni zupełnie sam.
— Są pacjenci, u których czas oczekiwania jest bardzo duży. Nie należy się im żadna woda, nic, żaden posiłek. Często są przywiezieni po prostu nie przez najbliższą rodzinę, ale przez sąsiada czy przez kogoś, kto odjeżdża. Godzinami oczekują i naprawdę komfort tego oczekiwania jest byle jaki. Są to osoby w podeszłym wieku, często bardzo chore — mówił radny Antoni Skawiński na sesji Rady Powiatu.
Z relacji radnego wynika, że brak chociażby ciepłej herbaty czy drobnego poczęstunku dodatkowo obciąża osłabiony organizm chorych, którzy po spędzeniu wielu godzin na SOR-ze nie mają możliwości zregenerowania sił.
Czy jest szansa na poprawę warunków?
Antoni Skawiński skierował do władz powiatu pytanie o możliwość podjęcia konkretnych działań, które poprawiłyby sytuację na mieleckim oddziale ratunkowym. Radny dopytywał, czy szpital jest w stanie zorganizować pomoc dla oczekujących.
Komentarze (0)